Kazanie

Msza niedzielna w intencji zmarłych z modlitwami

2026-09-27 • Parafia św. Pawła Apostoła w Bochni

Nie jestem robotnikiem, lecz dzieckiem. Praca dla Ojca to nie przymus, lecz naprawienie relacji i Jego dobro dla mnie. Wróćmy do Niego z zaufaniem, by…

Treść publiczna

Rozważanie o winnicy i relacji z Ojcem: - Bóg zwraca się do człowieka: „Dziecko”; praca w Jego winnicy jest zaproszeniem do dobra, a nie przymusem. - Powrót do Boga ma być naprawieniem relacji, nie udawaniem ucznia ani działaniem ze strachu.

Rozważanie o winnicy i relacji z Ojcem: Misja potrzebuje mojego zaangażowania. I co ważne, mówi do mnie dziecko, to znaczy nie jestem robotnikiem, sługusem, niewolnikiem. I skoro ta winnica należy do ojca, a ja ją zaniedbuję, nie pracuję, to sam sobie szkodzę. Bo skoro jestem dzieckiem, to korzystam z jej owoców. I praca, do której zaprasza mnie ojciec, jest dla mojego dobra. Może właśnie dlatego pierwszy syn nie zmienił swojego postępowania. Bo w swoim ojcu nie widział kogoś, kto chce dla niego dobra, ale widział jakiegoś pana, szefa, kierownika, który narzuca mu swoją wolę, którego trzeba się bać i przed którym udaje się, że się robi. Słychać to wyraźnie w tej odpowiedzi, on mówi: Idę, panie. Dosyć dziwnie zwraca się do ojca. Siostry i bracia, warto więc dobrze wsłuchać się w to, co mówi Pan Bóg. Mówi do nas dzisiaj: "Dziecko". Jeśli to zrozumiemy, to powrót do Pana Boga nie będzie jakimś przymusem pod karą, ale naprawieniem relacji, jakie mamy w rodzinie. I wracajmy do tych słów.…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...