Kazanie
Koronka do Miłosierdzia Bożego z kazaniem
2026-07-16 • Parafia pw. Opieki św. Józefa i Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia we Wrocławiu
Pokora to nie przyznanie się do słabości, lecz uznanie, że potrzebujemy Kościoła i Jego łask. Obleczmy się w cnoty Maryi, aby być Jej rękami na świecie –…
Treść publiczna
Kazanie o pokorze i znaczeniu szkaplerza: - Refleksja o Niepokalaności Najświętszej Maryi Panny. - Teologia grzechu jako 'sól' powodująca cierpienie. - Znaczenie szkaplerza jako okrycia cnotami Maryi i wezwanie do pokory. - Pokora w życiu chrześcijańskim i potrzeba przynależności do Kościoła oraz zakonu karmelitańskiego. - Zachęta do życia cnotami Maryi i naśladowania jej.
Wprowadzenie i refleksja o Niepokalaności Matki Bożej: Bardzo dziękuję ojcu Krzysztofowi za zaproszenie. To wielki zaszczyt dla mnie. Kiedy ojciec mi zaproponował, nie zgodziłem się, uważając, że to jest takie pokorne, bo co ja powiem o Matce Bożej i szkaplerznej, jak tu karmelici na pewno mają o wiele więcej do powiedzenia. Ale argument, że przecież jesteś w rodzinie karmelitańskiej, sprawił, że już nie udawałem pokornego, tylko zgodziłem się z wielką radością. Dlatego chciałbym się z Wami podzielić refleksją, którą mam. Historię szkaplerza znacie na pewno dużo lepiej niż ja, jako parafianie, być może sympatycy tego sanktuarium. W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy piękny obraz, zapowiedź Matki Najświętszej – przedcudowny. Jest straszna nędza na ziemi, nie pada deszcz ponad trzy lata i Eliasz, prorok, widzi obłok, który się unosi z morza i który daje zbawienie świata. To obraz Jezusa Chrystusa, który ma przyjść, aby zbawić. Pan Jezus przychodzi przez ten obłok wolny od soli. Kiedy…
Kazanie o pokorze i potrzebie zakonu karmelitańskiego: Ubież kapłesz, będziesz uczestniczył w łaskach, które zakon karmelitański posiada. Przyznajesz sobie zależność i potrzebę tego. Nie jestem samowystarczalny, po co mi jakiś tam zakon karmelitański, jakieś tam modlitwy ojców karmelitanów i sióstr karmelitanek i wszystkich świętych zakonu karmelitańskiego. Ja sobie wystarczę sam, ja mam Jezusa i mi to wystarczy. To jest brak cnoty pokory. Piękna cnota pokory polega na tym, że ja przyznaję się, że chcę zgiąć kolana przed tym, że potrzebuję Kościoła, potrzebuję Matki Najświętszej, potrzebuję takich środków jak szkaplerz, cudowny medalik, który święty Maksymilian Kolbe rozdawał każdemu. Do tego trzeba pokory i warto sobie robić rachunek sumienia, czy jest we mnie taka pokora, czy może nie mam takich myśli, jak wielu chrześcijan ma, ja nie potrzebuję Kościoła, mi wystarczy Jezus. Nieraz się rozczarujemy Kościołem, ale przykro mi, ale nie mamy lepszego. Tylko w tym Kościele, pełnym…