Kazanie

Msza niedzielna z kazaniem i ogłoszeniami

2026-09-20 • Parafia św. Barbary w Gdańsku

Bóg nieustannie szuka nas, otwiera serce, zaprasza do swojej pracy - niezależnie od tego, kiedy odpowiadamy na Jego wołanie. Jego miłość przekracza ludzkie…

Treść publiczna

Kazanie: - Omówienie Bożej logiki i motywacji Boga, który poszukuje i zaprasza robotników ciągle na nowo. - Refleksja nad ludzkim myśleniem o sprawiedliwości i płacy. - Zachęta, by zaufać Bogu mimo niezrozumienia Jego dobroci. - Mowa o łasce powołania, początkowym entuzjazmie i ryzyku utraty wiary przez niezrozumienie Bożej dobroci.

Kazanie o Bożej logice i motywacji Boga: Bardzo lubię te fragmenty Ewangelii, w których Chrystus Pan mówi nam o niebie, mówi nam, na czym ono polega, jak ono wygląda. Słyszymy przypowieść, bo skąd inaczej mielibyśmy wiedzieć, jak tam jest? I chyba właśnie stąd biorą się nieporozumienia, gdy bowiem sami wymyślamy, jak to jest z tym niebem. Naprawdę najczęściej robimy to na własną miarę. Boża logika zaś niejednokrotnie okazuje się zupełnie inna od naszej. Tak właśnie dzieje się w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Ten człowiek cały czas szuka robotników, jest na nich nieustannie otwarty. Można powiedzieć, że mu ciągle mało. Mógłbym przecież wziąć tych pierwszych, zlecić im pracę i zapomnieć i zająć się byciem gospodarzem. A tu wychodzi znowu i znowu i można mieć wątpliwości, kto szuka bardziej – robotnicy pracy czy praca robotników. Czy Bóg bardziej pragnie nas? Słyszymy ciągle przywykłe narzekanie, brak wdzięczności. Z jednej strony bardzo logiczne, dlatego że nie jest fair zrównanie…

Kazanie: Łaska powołania i wierność Bogu: Popatrzmy na nasze powołanie do konkretnych zadań w społeczeństwie, w rodzinie. Kiedyś zostaliśmy powołani, to dał nam łaskę wiary, dał powołanie, obdarzył charyzmatami. I tyle było w nas zapału, tyle radości, że możemy czuć się spełnieni. Jednak po kilkudziesięciu latach wielu z nas narzeka – Boża miłość do gospodarza wyparowała w nadmiarze spraw bieżących. Wśród tak wielu rzeczy przychodzących i odchodzących możemy zapomnieć o łasce, z której tak bardzo niedawno się cieszyliśmy. A Chrystus mówi: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy. Czyś nie o denara umówił się ze mną? Weź co twoje i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to z okiem patrzysz, że jestem dobry?" Nieraz słyszeliśmy rozważania na temat cierpienia, różnych trudnych sytuacji, które odwodzą ludzi od Pana Boga, ale czy kiedykolwiek myśleliśmy czy zastanawialiśmy się nad tym, że wiarę można również stracić…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...