Kazanie

Msza święta z koronkiem do Miłosierdzia Bożego

2026-08-22 • Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

Drodzy, w duchu Matki Najświętszej i Chrystusa uczmy się pokory, bo w niej jest miłosierdzie. Nie mówmy, ale czyny mówią: niesiemy krzyż z sercem, a Bóg…

Treść publiczna

Homilia o pokorze i miłosierdziu: - Omówienie zagrożenia hipokryzją i fałszywym życiem religijnym. - Zachęta do autentycznej wiary i niesienia własnego krzyża. - Podkreślenie wzoru Matki Najświętszej jako pokornej Służebnicy. - Przypomnienie, że kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

Homilia o pokorze i miłosierdziu na wzór Matki Najświętszej i Chrystusa: Kochani czciciele Bożego Miłosierdzia, w tej naszej łagiewnickiej Szkole Pana Jezusa Miłosiernego dziś kolejna ciekawa lekcja miłosierdzia, którą przygotowujemy się do uczczenia 25-lecia poświęcenia tej bazyliki Bożemu Miłosierdziu, którą uroczyście będziemy za rok przeżywać. A teraz mamy 12 miesięcy naszych ćwiczeń przed tym wydarzeniem. Patrząc na dzisiejsze Boże Słowo i wspominając, że dzisiaj widzimy Matkę Bożą Królową, możemy się zastanawiać w duchu pokory Matki Najświętszej, naszej Królowej, i pokory uniżenia naszego Króla, Króla Wszechświata Jezusa Chrystusa, na ile my jesteśmy uczniami tego najpokorniejszego i najpokorniejszej. Pan Jezus dzisiaj mówi nam na początku Ewangelii o faryzeuszach i uczonych w Piśmie, o ludziach, którzy mówią, ale nie czynią, mają zatem taką schizofrenię: inaczej mówią, inaczej żyją. To jakby ktoś powiedział, że jest wierzący, ale do kościoła nie chodzi i nie modli się. To jest…

Rozważanie o nadziei i perspektywie życia: Żebym miał siłę do bycia cierpliwym wobec trudnych ludzi, żebym trochę dalej popatrzył, nie tylko tu na koło roweru, tylko trochę dalej, gdzie ja w ogóle jadę tym rowerem. Co ja w tym życiu chcę osiągnąć jeszcze? Jaką widzę perspektywę przed sobą? Wiemy, że tej perspektywy możemy nie dożyć, bo nie wiemy, kiedy przyjdzie na nas ten dzień albo noc, kiedy powie Jezus: koniec. Ale czy mam tę nadzieję przed sobą, gdzie ja jadę, co ja chcę z tym życiem moim zrobić, czy coś sensownego i czy mam też tę perspektywę, że z tym moim Jezusem zasiądę kiedyś do uczty w niebie, na wieki, nie na chwilę, na zawsze? I czy też myślę o świętej Faustynie, świętym Janie Pawle, naszej M. K., że z nimi razem będę tam siedział? Mamy jeszcze aniołów stróżów, z nimi też, świętych aniołów, archaniołów, wszystkich świętych. Tamta uczta będzie dość spora. Ale czy ja widzę, że ja jestem członkiem tej grupy zbawionych? Czy myśląc o niebie, myślę o swoim domu? Czy też jest…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...