Kazanie
Msza poranna z intencją dziękczynną
2026-08-07 • Parafia Ducha Świętego w Bydgoszczy
Niech krzyż, który nosimy, nie będzie ciężarem, lecz drogą do miłości i zbawienia. Gdy czujemy się zmęczeni, pamiętajmy: Jezus mówi: „Jestem już z tobą”.…
Treść publiczna
Rozważanie i nauczanie o krzyżu: - Krzyż jako znak Bożej miłości, a nie hańby czy śmierci. - Znaczenie noszenia własnego krzyża i uczestnictwa w życiu z Bogiem. - P. S. oraz historia człowieka niosącego pomoc innym. - Zachęta do zawierzenia Panu Jezusowi i pokornego podążania za Nim.
Rozważanie o krzyżu i miłości Boga: Przejdź swojej mocy i sile, radość napełni mnie. Kochani, na krzyż Chrystusa można spojrzeć w dwojaki sposób. O czym zresztą pisał św. Paweł, że dla Żydów krzyż jest skandalem, dla Greków głupotą, a dla nas jest zbawieniem naszym i mocą naszą. Można patrzeć na krzyż jako na znak hańby, straszliwej śmierci, wpustoszenia, zniszczenia ciała Pana Jezusa, jako na coś okropnego. Ale dla nas wierzących krzyż jest przede wszystkim znakiem ogromnej Bożej miłości. Tak jak śpiewamy, każde spojrzenie na krzyż niech niepokojem zagłuszy, bo wszystko w życiu to nic wobec tak wielkiej miłości. I w konsekwencji, kiedy ja niosę mój krzyż, ale każdy z nas go nosi, może się wydawać, że Pan Jezus mówi o rzeczach abstrakcyjnych. Każdy krzyż nosi i człowiek wierzący, i człowiek niewierzący. To jest trud każdego dnia i czasem walka z samym sobą o dobro. Bo czasem ja chcę bardzo dobrze postępować, ale nie potrafię albo jestem zbyt słaby. Ale każdy z nas ten krzyż nosi.…
Nauka o krzyżu i życiu z Panem: Tu Pani ma taką ładną koszulkę w pierwszej ławce. Nic nie muszę. Naprawdę super to jest. Ja nic nie muszę. Jak jestem przed Panem Bogiem, to Pan Bóg mi mówi: ty musisz to koniecznie zrobić. Ale ja chcę, żebyś chciał to zrobić, żebyś chciał iść za mną. I najciekawsze jest to zdanie: Zaprawdę powiadam wam, niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim. I tu przypomina mi się postać Symeona. Wiemy, że Symeon był człowiekiem sprawiedliwym i oczekiwał przyjścia Zbawiciela. I kiedy przyszedł do świątyni i ujrzał Matkę Bożą i świętego Józefa i Dzieciątko, wziął je w objęcia i mówił: teraz, o władco, pozwól odejść swemu słudze w pokoju, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie przygotowane dla całego świata. To nawet nie chodzi o to, że ci ludzie nie umrą, ale że ktoś, który idzie z Panem Jezusem, nosząc swój krzyż, który stara się również kochać, on w tym Królestwie Bożym niejako uczestniczy. To…