Kazanie
Msza powszednia dziękczynna z homilią
2026-09-11 • Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach
Kiedy przychodzę do eucharystii, widzę w oczach Jezusa miłość, która wyostra ma mój wzrok. To spotkanie uczy mnie patrzeć na innych z miłosierdziem, nie…
Treść publiczna
Kazanie: - Rozpoczęcie kazania o wzroku i widzeniu, podkreślając technologię vs. duchowe patrzenie. - Ostrzeżenie przed nadmiarem obrazów z monitorów i ich wpływem na duchowość. - Zachęta do patrzenia na Jezusa, aby uzdrawiał wzrok i serca. - Rozważanie o miłosiernym patrzeniu, cytaty Jana Pawła II (encyklika o Bożym miłosierdziu) i św. Faustyny. - Wezwanie do bycia apostołami miłosiernego patrzenia. - Zakończenie kazania modlitwą o czyste, miłosierne oczy.
Rozpoczęcie kazania o wzroku i widzeniu: Chryste, chwała Tobie. Wzrok to wielki dar, który Bóg przygotował dla człowieka. Wydaje się, że patrzenie jest tak proste w odróżnieniu od nauki mówienia czy chodzenia. Wystarczy otworzyć oczy i już widzimy. A jednak okazuje się, że można mieć spore problemy ze wzrokiem, nie tylko wtedy, kiedy pojawiają się choroby czy ociemniałość. To wielka próba dla człowieka, ale także można cieszyć się dobrym wzrokiem, a jednocześnie w świecie, w którym żyjemy, nie umieć patrzeć. Co ciekawe, dzisiaj wydaje się, że człowiek współczesny ma jeszcze więcej problemów z patrzeniem. Z jednej strony dziękujemy Bogu za coraz lepsze okulary, coraz dokładniejsze mikroskopy, coraz dalej widzące teleskopy, a z drugiej strony okazuje się, że człowiek nie robi właściwego użytku właśnie z patrzenia. Nigdy wcześniej w świecie nie było tylu obrazów, co teraz. To nie dlatego, że natura nagle zaczęła się szybciej zmieniać i zaskakiwać nas tym, co widzimy na niebie, wtedy,…
Rozważanie o patrzeniu na Jezusa: Kiedy nie tylko patrzymy w Jego stronę, ale przychodząc na Eucharystię, paradoksalnie niewiele obrazów się zmienia. Ci, którzy przychodzą wielokrotnie do tej samej świątyni, widzą podobny wystrój, być może bukiety się zmieniają, te same obrazy. Ale właśnie na Eucharystii Jezus pokazuje nam tak wiele, bo tutaj spotykamy się z Jego wzrokiem, a oczy nie są zastygłe, to tam widzimy ten wzrok, który patrzy na nas z miłością. Nigdzie indziej człowiek nie poprawia tak swego patrzenia i wzroku, jak wtedy, kiedy odnajduje wzrokiem Jezusa, potrafi się przy tym obrazie zatrzymać i umie patrzeć Mu w oczy. To spojrzenie, nawiązanie tego bezpośredniego, może intymnego kontaktu z Jezusem, jak żywym. Sprawia, że nasz wzrok się wyczula, wyostrza. Wielu ludzi patrząc na obraz Jezusa Miłosiernego ma to doświadczenie. W tej adoracji i przez długie minuty, a nieraz i godziny wpatruje się w białą hostię. I właśnie wtedy wzrok się oczyszcza. To pierwszy sposób, poprzez…