Kazanie

Msza niedzielna z intencją za zmarłych

2026-10-11 • Parafia św. Ojca Pio w Warszawie

Bądźcie dumne, że robicie to za darmo. Nikt wam za to nie płaci, a Pan wynagrodzi. Wasza bezinteresowna miłość w domu to największy dar, który dzieci mogą…

Treść publiczna

Homilia: etapy życia, rodzina i odpowiedzialność za dzieci: - Kaznodzieja wspomina zmarłego pierwszego proboszcza parafii, ks. Ignacego, i jego słowa: „nie zawiodę”. - Przywołuje apel matki ks. Ignacego, by nie zapominać o dzieciach i zawsze stawać w ich obronie. - Krytykuje pozostawianie dzieci bez wsparcia dorosłych; opowiada o chłopcach z domu dziecka, którzy chcieli wrócić do rodzin, oraz o potrzebie wychowawczej roli szkoły. - Życie człowieka przedstawia jako pięć etapów, zachęcając młodych, by nie oceniali go przedwcześnie i byli cierpliwi. - Podkreśla wartość domowej troski matek i bezinteresownego wychowania dzieci. - Opowiada o własnych doświadczeniach: dorastaniu w rodzinie, studiach polonistycznych i teologicznych oraz kolejnych okresach życia.

Homilia o roli rodziny i domu: Ta prosta rodzina, czuła, dobra, mama w domu. Moje drogie panie, które są w domu, bądźcie z tego dumne, w podwójnym znaczeniu. Bądźcie z tego dumne, że dzieci muszą nosić klucza na szyi, że zawsze jest obiad gorący. Bądźcie z tego dumne, że drzwi są otwarte. Bądźcie z tego dumne, bo tego nikt nie zastąpi. Moja mama zawsze była w domu i drzwi były zawsze otwarte. I bądźcie z tego dumne też, że robicie to za darmo. Nikt wam za to nie płaci. Pan wam z wynagrodzi. Nikt wam za to nie zapłaci. Nie. Dzieci odwdzięczą się albo nie. Różnie teraz pokolenia bywają kształtowane w stosunku do starości. Ale bądźcie dumni właśnie dlatego, że robiłyście to bezinteresownie. Pamiętam taką anegdotę, pewien chłopczyk przyniósł mamie wymiar, liczenie. Wstałem rano do szkoły, należy mi się złotówka. Odrobiłem lekcję, pięć złotych i tak wyliczył sto złotych, że mama powinna mu oddać. I wtedy mama wieczorem przyniosła mu, kiedy razem modlili się, napisała, była taki zestaw.…

Homilia o środowisku akademickim i sporcie: W akademiku połączyły się różne grupy. Tą grupą, w której ja funkcjonowałem najlepiej, była grupa interesujących się literaturą, ale szybko zauważyliśmy, że spotykamy się też w kościele, w duszpasterstwie akademickim. Chłopcy, z którymi ja byłem bardzo blisko i przyjaźniłem się, lubili też grać w piłkę. Całe życie grałem w piłkę i potem zaowocowało to tym, że pan Engel, ksiądz M. P., zaprosił nas, żebyśmy byli kapelanami reprezentacji Polski w jego kadencji. Dzisiaj wymieniam bardzo miłe SMS-y z panem Englem, próbując się wprosić do Urbana, żeby mnie też powołał na funkcję kapelana. Na razie mnie nie powołał, ale wymieniamy bardzo miłe wiadomości. Taka anegdota, którą opowiedział mi ktoś na spotkaniu: tata i dziadek oglądają Ligę Mistrzów, a podchodzi czteroletnia wnuczka i mówi „O, chłopcy biegają”. Dziadek przełącza na Radomiaka, któremu kibicuje, dziewczynka podbiega i mówi: „O, chłopcy chodzą.” Jaka jest różnica między europejskim…

Homilia o doświadczeniach wikariatu w Warszawie: Potem, kiedy skończyłem studia, Pan Bóg wysłał mnie na sześć parafii, trzy pozawarszawskie i trzy warszawskie, gdzie byłem wikariuszem. Wspomnę tylko o dwóch. Pierwszą była parafia Świętej Trójcy na Powiślu w Warszawie. Był to okres stanu wojennego, ciemny czas. Tam poznałem wielu polityków, bo oni się kręcili przy kościele Świętej Trójcy: pana Komorowskiego, pana Moczulskiego, pana Romaszewskiego i wielu innych opozycjonistów. Obok była placówka muzealna, w której odbywały się koncerty, między innymi J. K. i Mindrowskiego. Uczestniczyłem w tych koncertach. W tej parafii pomyśleliśmy, jak integrować parafię. Zanim ewangelizacja, najpierw integracja, aby towarzyszyła ewangelizacji. Próbowaliśmy to zrobić w oparciu o trzy podmioty. Pierwszy to kościół, drugi to warszawskie Towarzystwo Wioślarskie po drugiej stronie ulicy, które zapraszało nas na rejsy, co było bardzo przyjemne. Trzeci podmiot to Teatr Ateneum, gdzie dyrektorem był G. H.,…

Homilia o parafii Świętego Józefa w Puszkowie: Drugą parafią, o której chcę wspomnieć, jest parafia Świętego Józefa w Puszkowie. Był to okres trochę odwrotny niż ten na Świętej Trójcy, bo to były lata 89-91, kiedy Polska odzyskiwała…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...