Kazanie
Nabożeństwo pierwszych piątków miesiąca
2026-08-07 • Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach
Zatrzymajmy się dziś w ciszy, aby dać Bogu swój krzyk. Niech serce wybrzmiewa miłością, a słowo nie rani. W tym piątym dniu patrzmy na siebie z miłością…
Treść publiczna
Rozważanie o zaprzeniu się samego siebie: - Znaczenie zaprzenia się samego siebie jako walka z własnymi emocjami i przyzwyczajeniami. - Zachęta do refleksji nad spowiedzią i wynagrodzeniem Bogu i bliźniemu. - Podkreślenie trudności tej drogi i potrzeby wytrwałości duchowej.
Rozważanie o zaprzeniu się samego siebie: W środku może znów będę zdenerwowany, może znowu mam ochotę przeklnąć, może znowu komuś powiedzieć coś za mocno. Tak trochę oko za oko, ząb za ząb. To żeby zaprzeć się samego siebie, to znaczy, żeby w głowie zapaliła się mi takie światełko, że przecież ostatnio z tego się spowiadałem. Kogoś nie uszanowałem. Powiedziałem za mocno. Czyli teraz, mimo że mam ochotę może komuś wygarnąć, tak z całego serca, wiecie państwo. Nieraz tak po ludzku, nie licząc na słowa i na gesty, zaprę się samego siebie, tych swoich emocji i może właśnie wezmę oddech i będę starał się powiedzieć coś może bardziej spokojnym głosem, może nieco bardziej dobiorę, bardziej odpowiednie słowa, mimo że w środku moje serce będzie zupełnie rozgoryczone. To jeden z takich obrazów, kiedy można też rozważać te słowa Pana Jezusa, zaprzeć się samego siebie. To jest bardzo trudne, kiedy mamy swoje przyzwyczajenia, szczególnie nieraz, kiedy jakiś grzech nie tylko za nami się ciągnie…