Kazanie
Msza niedzielna w intencji zmarlego
2026-08-16 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
Niech Słowo Boże będzie w Twoim sercu, jak Maryja, byś w ciszy Boga miał siłę i zrozumienie. Trzymanie go w sercu daje nadzieję i moc w trudnych chwilach.…
Treść publiczna
Kazanie i rozważania: - Rozważanie o milczeniu Boga wobec modlitw i wytrwałości wiary kobiety kananejskiej. - Wartość przechowywania Słowa Bożego w sercu, szczególnie w czasach cierpienia. - Cierpienie jako droga do pokory i zaufania Bogu, który kocha nas niezależnie od naszych zasług. - Świadectwo o trosce matek o chore dzieci jako obraz Bożej miłości bezwarunkowej.
Rozważanie o Słowie Bożym i jego przechowywaniu w sercu: Wcześniej Jezus słyszał, raz powiedział, dwakroć to słyszałem, Bóg jest wielki. Jezus drugi raz usłyszał to samo słowo, bo miał je w sercu, w pamięci, nawet wtedy, kiedy Bóg milczy. To znaczy, że wcześniej słowo, które dostałeś, było na to wydarzenie, w którym Bóg milczy. On nie ma potrzeby mówić drugi raz. On już wcześniej powiedział. Kiedy się modlimy, kiedy słuchamy Słowa Bożego, dobrze mieć je w swoim sercu, ponieważ może być to Słowo na dziś, na pewno, ale też na Twoje jutro, czasem jutro, czasem za 20 lat. I dobrze będzie, jeżeli będziesz miał to Słowo w sercu. Bo jeżeli dziś słyszę słowa, słowo przemknie mi mimo uszu otwartych, ale nie osiądzie w sercu, to będę bardzo biedny. Kiedy przyjdzie na mnie doświadczenie i nie będę miał siły nawet się modlić, bo z czym wejdę wtedy w to doświadczenie? Kiedy na przykład Bóg będzie milczał, to znaczy, że wcześniej, na przykład dziś dostałem to słowo, ale nie osiadło w moim sercu.…
Rozważanie o cierpieniu, milczeniu Boga i wierze w trudnych chwilach: Nie wiem, czy nie odczuwaliśmy nieraz milczenia Boga, mimo naszego krzyku i usilnych modlitw i czy nie czuliśmy, jakby się odwrócił. Wołamy, modlimy się, skarżymy się, a On się nie odzywa. A kiedy padamy do Jego stóp, załamani bezsilnością swoją, On wydaje się mieć łaskę, ale dla naszych sąsiadów, ba, może dla naszych wrogów. A wobec nas zdaje się jedynie milczeć, ale to wcale nie zniechęciło matki. Była gotowa nawet na przyjęcie upokorzenia i tych szorstkich słów o psach, byleby tylko jej córka była zdrowa. Musiała przejść przez własną dumę i była gotowa to zrobić, byleby tylko osiągnąć łaskę. I to właśnie może to, może właśnie cierpienie powoduje, że inaczej zaczynamy postrzegać ten świat, rzeczywistość, jaka jest wokół nas. Tak jak cierpienie tej kobiety zmusiło ją do krzyku, który nawet strach w apostołach wywołał. Jak ona musiała krzyczeć, a przecież gdyby nie cierpiała, nie przyszłaby do Jezusa. Może to…
Refleksja o wierze w trudnych chwilach i pokora wobec niedoskonałości: I kiedy to wiesz, to nawet gdybyś miał tytuły dłuższe niż nazwisko swoje, no wtedy ci to nie zaszkodzi. Jesteśmy niekiedy do niczego i nadajemy się wtedy tylko do tego, żeby nas kochać. I okazuje się, że właśnie w tych najkrytyczniejszych momentach swojego życia możemy z serca wydobyć najczystszą wiarę. A kiedy nam się jakoś tam powodzi w życiu, kiedy we wszystkim sobie dajemy radę, wtedy tej wiary często nie ma. Więc możemy dziś powiedzieć: chwała Bogu, że jestem do niczego. Chwała Bogu, że wiele rzeczy nie umiem, nie potrafię. Potrafisz tak dzisiaj powiedzieć, stań przed lustrem i powiedz tak sobie: Boże, dziękuję Ci, że jestem dzisiaj do niczego, bo dziękuję, że spaprało mi się nawet dzisiaj coś. To znaczyłoby, że pycha daleko za tobą idzie. Daleko. Wtedy diabeł nie ma nic do powiedzenia. Boże, dziękuję ci, że wiele rzeczy nie umiem, umiem się modlić, czytać w Biblii, to mi wystarczy. Mi kapłanowie. Jakbym się…