Kazanie
Msza święta w intencji dziękczynnej
2026-10-13 • Parafia Matki Boskiej Fatimskiej w Łodzi
Rodzice, nie zastępujcie rozmowy z dzieckiem drogim gadżetem. Młodzież tęskni za Waszą uwagą, a nie za ekranem. Największą ofiarą w świecie gier jest…
Treść publiczna
Kazanie: - Przypomniano objawienia fatimskie z 13 maja–13 października 1917 roku oraz wezwanie Maryi do różańca, nawrócenia, pokuty i nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca. - Podkreślono, że ważniejsza od zewnętrznych rytuałów i pozorów pobożności jest przemiana serca, miłość i życie w łasce. - Kazanie przestrzegało przed zaniedbywaniem rodziny i wskazywało na znaczenie obecności rodziców, rozmowy z dziećmi, odpowiedzialnego korzystania z internetu oraz wspólnej modlitwy. - Przytoczono rady papieża Leona XIV dla rodziców: dawać dzieciom przykład konsekwencji, wychowywać je do wolności i modlić się za nie; wspomniano też rolę dziadków w przekazywaniu wiary. - Przywołano słowa św. Jana Pawła II: „Rodzina jest zwierciadłem, w którym przegląda się Bóg”.
Kazanie o wolności w Chrystusie i przesłaniu Fatimy: Tylko Łucja widziała te trzy sceny, Franciszek i Hiacynta widzieli jedynie górną część ciała Pana Jezusa. Ostatnia była chwalebna wizja Matki Bożej Karmelitańskiej, ukoronowanej na Królową Nieba i Ziemi oraz trzymającą w swych ramionach Dzieciątko Jezus. To tak w skrócie przypomnienie tego, co się działo w Fatimie 13 października 1917 roku. W dzisiejszym świecie Fatima pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc objawień maryjnych. Ale czego nas uczy dzisiaj Fatima? Czego nas uczy dzisiaj słowo, które Pan Bóg do nas kieruje? Słyszeliśmy już świętego Pawła, który przemawia dzisiaj we fragmencie Listu do Galatów, abyśmy traktowali przynależność do Chrystusa jako powołanie do wolności. Nic nas nie było w stanie zniewolić na tym świecie. Jesteśmy dziećmi Boga, Bóg nam daje wolność. Zerwaliście z Chrystusem wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w prawie. Wypadliście z łaski, przypomina święty Paweł. Szukać w prawie, czyli…
Kazanie o zachowywaniu duchowej wolności i postawie faryzeusza: Przyjął zaproszenie od faryzeusza. Jakiż to gospodarz, który ledwo co gość zasiądzie do stołu, zaczyna robić mu wymówki, że coś nie tak się zachował? Jezus obmył koniuszki palców, jak to było w rytuale u Żydów przed zasiadaniem do stołu. No i co z tego? Musiał. Dlatego faryzeusza ważniejsze było to obmycie palców niż cała reszta, którą Jezus przyniósł do jego domu. Czy zaprosił go po to, żeby podchwycić go w jakiejś niepoprawności? Wyobraźmy sobie dzisiaj, jakbyśmy zaprosili Jezusa do stołu i na przykład zauważyli, że on, zdejmując płaszcz, zostawił sobie szalik na szyi. Pierwsze, na co byśmy uwagę zwrócili, że w szaliku siada do stołu. A nie może? Może mu w gardło zimno. Nie robi się takich rzeczy jako gospodarz gościowi. Jezus w ten sposób przypomniał faryzeuszowi, że ważniejsze jest to, co trwa wewnątrz. Nie sam wygląd zewnętrzny czy rytuał, ale stan duchowy i miłość.
Homilia o fasadowej pobożności i problemach współczesnej rodziny: Ich hipokryzję nazwać można taką fasadową pobożnością. Byle by na zewnątrz wszystko było poprawne. O to dbali właśnie faryzeusze. Pan Jezus innym razem, bardziej brutalnie, nazwie: jesteście jak te groby pobielane, zewnątrz wybielone wapnem, białe, czyste, ale wewnątrz pełne rozkładającego się ciała. I takim staje się człowiek, który dba tylko o zewnętrzną formę swojej pobożności, a wewnątrz zupełnie zapomina, kim jest. Czy tylko to groziło faryzeuszom w Izraelu? Czy nie grozi dzisiaj nam taka fasadowa pobożność, fasadowe chrześcijaństwo? Miło było pokazać się od dobrej strony. Znam takie rodziny, które uczestniczą w wielu różnych formach duszpasterstwa. Pięknie, ale dzieci ich mają przyznanych kuratorów sądowych. Rodzice nie mają czasu dla dzieci, bo w szkole nie mogą sobie z nimi dać rady. Nie mają czasu. Zapominają, że najważniejszą sprawą jest budowanie Kościoła domowego, świętości tego Kościoła. A dzisiaj widzimy,…
Homilia o wyzwaniu wychowania młodzieży i roli rodziców: Zgotowała rówieśnikom, nauczycielom, pracownikom szkoły ofiarę śmiertelną. Cóż winni ci ludzie? Tam biedna młodzież. Trzeba powiedzieć, że stali się ofiarą. I nie jest wytłumaczenie, tak jak próbują rządzący powiedzieć, że winne są…
Homil…