Kazanie
Nabożeństwo z różańcem
2026-06-26 • Parafia pw. Opieki św. Józefa i Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia we Wrocławiu
Nie bójmy się przynosić Bogu całego naszego człowieczeństwa – smutku, żalu, gniewu czy wątpliwości. Bóg pragnie usłyszeć każdą modlitwę serca, bo kocha nas…
Treść publiczna
Homilia: - Refleksja nad psalmem pełnym smutku, wyrazem żalu narodu żydowskiego za utratą Jerozolimy. - Wskazanie, że wszystkie uczucia, także negatywne, można zanosić do Boga w modlitwie. - Omówienie modlitwy afektywnej i jej roli w duchowości franciszkańskiej.
Homilia na temat psalmu i modlitwy: W dzisiejszej liturgii słowa otrzymujemy jeden z najsmutniejszych psalmów w całym psałterzu. Psalm esencjonalnie pełen smutku, wyrażający żal Izraela, który utracił swój kraj i święte miasto Jerozolimę, a wraz z nim świątynię Pana. Psalm jest zbiorem modlitw, które żydowski naród zanosił do Boga na różne sposoby, podobnie jak my mamy modlitewniki i nowenny. Każde uczucie, każda emocja i przeżycie może być modlitwą do Boga, również żal, smutek, wstyd, poczucie winy, gniew czy nawet wulgaryzmy. Wszystko jest częścią naszego człowieczeństwa i może być przedstawione Bogu. W XII wieku w Kościele rozwinął się nurt modlitwy afektywnej, szczególnie w duchowości franciszkańskiej, gdzie modlitwa wyraża też uczucia i emocje. Bóg chce objąć wszystko, co w nas jest, i słyszy każdego człowieka, bez względu na to, co w jego sercu się dzieje.