Kazanie
Msza powszednia z intencjami dziękczynno-błagalnymi
2026-07-18 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
Bojaźń Boża to nie strach, lecz troska o MIŁOŚĆ, którą Bóg nam daje. Bojąc się utracić Tego, który jest Miłością, uczymy się żyć w Jego łasce i prawdzie.…
Treść publiczna
Kazanie: - Kazanie o bojaźni Bożej rozumianej jako pragnienie nie utracić relacji z Bogiem, który jest miłością - Omówienie Boga jako potężnego i miłosiernego, który nie złamie trzciny zgniecionej ani nie zgasi tlącego się knota - Przypomnienie daru bojaźni Bożej jako początku mądrości - Przywołanie obrazu Maryi jako oblubienicy Ducha Świętego i wzoru relacji z Bogiem - Przestroga przed brakiem miłości i skutkami jej odrzucenia, z nawiązaniem do postaci marnotrawnego syna i cytatu Sartre'a „człowiek człowiekowi jest piekłem” - Zachęta do powrotu do relacji z Bogiem i życia z miłością, która przetrwa wieki
Kazanie o bojaźni Bożej i miłości: On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał, ani krzyczał i nikt nie usłyszy Go na ulicach. Trzciny zgniecionej nie złamie, ani knota tlącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą. Oto słowo pańskie, chwała Tobie Chrystusa. Myślę, że wielu z nas ma taki obraz z czasów dzieciństwa, kiedy to wiadomo, człowiek odkrywał granice możliwości pod czujnym okiem rodziców czy dziadków. I kiedy te granice przekraczał, szczególnie kochani pobożne babcie albo trochę bardziej groźny pobożny dziadek, żeby upomnieć wnuka bądź wnuczkę, sięgali po argumenty z górnej półki. U mnie w domu jednym z takich argumentów, myślę że w waszych domach też było: Piotruś, bój się Boga. Co ty robisz? Bój się Boga. Nie wiem, czy wam to zostało, ale nadal, kiedy mi się zdarza broić, pojawiają mi się z tyłu głowy te słowa: Bernard, bój się Boga. No właśnie, czy warto bać się Boga, czy w ogóle można się Go bać. I myślę, że zgodzimy…