Kazanie
Msza powszednia w intencji zmarłych
2026-10-03 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
Czasami nie nadeszła jeszcze godzina naszej wiary, byśmy przyjęli cud. Bóg daje łaskę, ale człowiek musi chcieć ją przyjąć. Zanim prośba zostanie…
Treść publiczna
Kazanie o wierze i przyjęciu łaski: - Kapłan mówił, że cud i łaska wymagają gotowości człowieka do ich przyjęcia; niespełniona prośba nie powinna być powodem porzucenia wiary. - Przykład sług w Kanie wskazuje, że człowiek ma najpierw zrobić to, co do niego należy. - Codzienne obowiązki małżonków, rodziców i wychowawców oraz zadania w pracy i domu mogą być częścią niesienia krzyża i naśladowania Chrystusa. - Fundamentem wiary i świętości są między innymi Msza Święta, modlitwa, post i sakramenty.
Ewangelia o weselu w Kanie Galilejskiej i refleksja: Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami. Słowa Ewangelii według świętego Jana: W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam matka Jezusa. Zaproszono na to wesele również Jezusa i Jego uczniów. Kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa powiedziała do Niego: "Nie mają już wina". Jezus odpowiedział jej: "Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja". Wtedy matka Jego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Stało tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do nich: "Napełnijcie stągwie wodą". Napełnili je aż po brzegi. Potem Jezus powiedział: "Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu". Gdy starosta weselny spróbował wody, która stała się winem, a nie wiedział, skąd pochodzi, lecz słudzy wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział: "Każdy…
Nauka o wierze i przyjęciu łaski: W małych i wielkich sprawach. Czasami niektórzy tracą wiarę, bo marną ją mieli. Jeśli od tej prośby i spełnienia lub niespełnienia uzależnili swoją wiarę, odchodzą od Boga, bo nie wysłuchał, nie przychylił się do prośby. Ale jakżeż wielu tu na Jasnej Górze doznało cudów. Czy to duchowych, najważniejszych i najczęstszych, czy też i fizycznych. A nie tylko tu, ale i w wielu miejscach, w swoich świątyniach, w swoich izdebkach, gdzie modlą się do Ojca w niebie. Ale ci, którzy nie doznali cudów, może trzeba nieraz zrozumieć, że jeszcze nie nadeszła godzina naszej wiary, byśmy byli zdolni do przyjęcia takiej łaski. Bo Bóg chce dawać i daje, ale człowiek musi chcieć przyjąć. Iluż to grzeszników, iluż nałogowców, iluż niewierzących nie przyjęło łaski. Ktoś się za nich modli, ktoś cierpi, ktoś pokutuje – najbliżsi, dalsi, znajomi, nieznani, Kościół święty. A oni drgną, bo trzeba chcieć przyjąć łaskę. Pewnie są rzadkie przypadki w historii Kościoła, nie tak…