Kazanie

Msza powszednia w intencji zmarłych

2026-09-16 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie

Miłość jest motorem życia chrześcijańskiego. Bez niej nawet największe dary, modlitwa czy ofiary tracą sens. Nauczmy się przyjmować Bożą miłość z…

Treść publiczna

Kazanie o miłości chrześcijańskiej: - Refleksja nad postawą roszczeniowości współczesnego człowieka. - Miłość jako fundament i motor życia chrześcijańskiego, przewyższająca inne dary duchowe. - Zachęta do dojrzałości w wierze i umiejętności przyjmowania Bożej miłości. - Cytat hymnu o miłości z P. L. do Koryntian.

Ewangelia wg Świętego Łukasza i wprowadzenie do rozważania: Alleluja, alleluja. S. E. według Świętego Łukasza. Jezus powiedział do tłumów: "Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przysiadających na rynku, które głośno przemawiają jedne drugim: 'Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście. Biadaliśmy, a wy nie płakaliście.' Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel, nie jadł chleba i nie pił wina, a wy mówicie: 'Zły duch go opętał'. P. S. C., je i pije, a wy mówicie: 'Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników'. A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność." Oto słowo Pańskie. Zatrzymajmy się na chwilę nad tym słowem, które dziś daje nam Kościół, słowem jak zawsze pięknym i niezwykle pokarmowym, bo to słowo jest pokarmem, który ma nas karmić, nas, pielgrzymów idących do życia wiecznego, żebyśmy mieli siłę, wolę, by tą drogą, którą Chrystus dla nas wyznaczył, podążać. Myślę, że to stwierdzenie Jezusa: "Do kogo czy z kim mam porównać…

Kazanie o miłości chrześcijańskiej: Można powiedzieć, że im bardziej rośnie nasza stopa życiowa, im bardziej się bogacimy jako społeczeństwo i im łatwiejszy jest dostęp do różnego rodzaju dóbr – nie tylko materialnych, ale też dóbr kultury, dóbr duchowych – tym bardziej jesteśmy rozkapryszeni. Wiemy, jak irytujące potrafią być dzieci, takie właśnie rozkapryszone dla dorosłych i dla samych rodziców, ale u dzieci taka postawa jest jeszcze uzasadniona i usprawiedliwiona, bo mózg dziecka nie jest na tyle rozwinięty, żeby sobie radziło z rozmaitymi emocjami. Nie ma jeszcze narzędzi, aby je opanować, zrozumieć czy przeanalizować. Dlatego często jako dorośli na takie dziecinne postawy roszczeniowe patrzymy bardzo krytycznie i nas to irytuje. A co zrobić z dorosłymi? Dla nich już nie ma usprawiedliwienia. To postawa, którą dzisiaj Jezus gani. Człowiek, który jest tak skupiony na sobie i emocjonalnie rozedrgany, że nie chce zrozumieć otaczającej go rzeczywistości i przyjąć jej jako dar,…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...