Kazanie
Kazanie z mszą niedzielną w intencji zmarłych
2026-09-06 • Parafia św. Ojca Pio w Warszawie
Wierzę, że miłość jest najważniejszym przykazaniem – nie tylko przestrzeganie zakazów, ale otwarte serce, które przebacza, wspiera i buduje wspólnotę. Niech…
Treść publiczna
Kazania: - Kazanie o miłości i przykazaniach: miłość jako wypełnienie prawa, różnica między religijnością a wiarą, napominanie w celu prowadzenia do wspólnoty. - Kazanie o historii kobiety przemienionej przez miłość: świadectwo przemiany życia i działanie Boga poprzez modlitwę i miłość. - Wskazówki do refleksji i poszukiwania odpowiedzi na pytania życiowe z pomocą Ducha Świętego.
Kazanie o miłości i przykazaniach: Paweł mówi nam dzisiaj w Liście do Rzymian, że tu nie chodzi o nie cudzołóż, nie kradnij, nie zabijaj, nie pożądaj i tak dalej, tylko tu chodzi o miłość. Tu znowu szukam skali, pewnie znacie spośród swojego bliskiego otoczenia, może sami w sobie zauważacie. Człowiek może spełniać wszystkie przykazania, przepisy, nawet pościć w piątek, nie śmieję się, prawda? I być nie do zniesienia. Pamiętam taką historię w Pruszkowie na kolędzie, nie będę mówił w której parafii, przyszedłem do takiego już starszego małżeństwa. Jak tylko wszedłem, to ten pan, mąż tej pani, cały czas mi mówił, czego on nie przeczytał, co on tam nie zrobił, gdzie on nie był i tak dalej. Już ja byłem zmęczony i widzę, że ta pani już też była zmęczona i poprosiłem go, żeby dał jakieś wody. I kiedy wyszedł do kuchni, ona powiedziała: "Proszę księdza, ja już mam dość tego jego wiary i religijności, już dość". I tutaj chyba Paweł trafia w sedno. Można zapomnieć, że nie o religijność tutaj…
Kazanie o historii kobiety przemienionej przez miłość: Pamiętam taką historię pewnej kobiety, którą poznałem na południu Polski. Pojechałem na rekolekcje do pewnej wspólnoty. Ta kobieta się wyróżniała, bo była świetnie ubrana. Potrafimy odróżnić ciuchy drogie od tanich. Było widać ślady po tatuażach. Była piękną, wysoką kobietą, wyróżniała się bardzo. Budziła zainteresowanie powszechne. Niewiele mówiła, 10 dni minęło i Bóg chciał, żebym przez trzy godziny wracał razem z nią do swojego domu. Wtedy opowiedziała mi historię swojego życia. Była przez większą część wtedy swojego życia luksusową prostytutką na dworach oligarchów, rosyjskich głównie. I ostatni, nazwijmy to tak bardzo ładnie, partner. To oligarcha moskiewski, Andriej, który zabrał ją pewnego dnia na wakacje na Bali i tam spędzała swój wolny czas. Dostała telefon o godzinie 15:00, że jej mama umarła. Matka zawsze mnie upominała, żebym tego nie robiła, skąd mam pieniądze, żebym się zachowywała. Nigdy nie słuchałam, ale wiesz,…