Kazanie
Msza niedzielna w intencji zmarłych z chrztem
2026-09-13 • Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku
Jesteśmy nosicielami ogromnego długu grzechu, którego sami nie spłacimy. Ale Bóg, pełen miłosierdzia, daruje nasze winy, bo sam wziął je na siebie. Nauczmy…
Treść publiczna
Kazanie o miłosierdziu i przebaczeniu: - Omówienie ogromu grzechu jako długu niemożliwego do spłacenia wobec Boga. - Podkreślenie, że przebaczenie pochodzi wyłącznie z Bożego miłosierdzia i ofiary Chrystusa. - Wezwanie do naśladowania Boga w przebaczaniu bliźnim, porównanie z przypowieścią o słudze, który nie chciał darować długu współsłudze. - Cytat z Dzienniczka św. Faustyny podkreślający konieczność darowania win bliźnim. - Druga część kazania o drogach pojednania według św. Jana Chryzostoma: potępienie własnych grzechów, niepamiętanie doznanych krzywd, jałmużna, pokora, modlitwa. - Zapowiedź modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia jako potężnego środka pojednania.
Kazanie o miłosierdziu i przebaczeniu: Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. Oto słowo pańskie. Słowo, kiedy przychodzi do nas, opowiada nam zawsze prawdę o tym, kim jest Bóg, ale opowiada nam też prawdę o nas samych. Dzisiaj o Bogu słowo mówi, że jest bogaty w miłosierdzie, że jest niezwykle hojny, że jest gotowy przebaczyć nam nasze winy, darować nam nasze długi. Co mówi o nas? Mówi o nas, że jesteśmy grzesznikami. Tę prawdę jeszcze jakoś przyjmujemy do wiadomości. Jestem grzesznikiem – to żyje gdzieś w mojej świadomości, wiem o tym. Ale słowo dziś mówi bardzo mocno, jakie są konsekwencje tej prawdy, co to znaczy tak naprawdę, że jestem grzesznikiem. Jestem grzesznikiem, to znaczy nie tylko, że przekroczyłem jakąś normę prawną, jakąś sprawę kodeksową mam na koncie. Jestem grzesznikiem, to nie znaczy, że tylko zrobiłem coś przeciwko jakimś dobrym obyczajom czy coś w tym rodzaju. To nie tylko to. Ten obraz ogromnego,…
Kazanie o drogach pojednania i Koronce do Bożego Miłosierdzia: Dziś, gdyby nie niedziela, przeżywalibyśmy wspomnienie świętego Jana Chryzostoma. On niedawno mówił do nas w godzinie czytań o drogach możliwych pojednania się z Panem i pojednania się z ludźmi. Wylicza pięć ścieżek. Nie będę cytował w całości, ale przytoczę tylko te, o których mówił, które warto, żebyśmy korzystali do pojednania się z Bogiem i do pojednania się między sobą. Mówił do swych słuchaczy ten wielki doktor Kościoła, człowiek świętości ogromnej, J. C. Czy chcecie, bym przypomniał wam drogi pojednania z Bogiem? Pierwszą jest potępienie własnych grzechów. Wyznaj najpierw własne grzechy, aby otrzymać usprawiedliwienie. Uznaj swe grzechy, to wystarczy, by Pan ci przebaczył. W relacji z człowiekiem podobnie. Nie chodźmy za plecami z szemraniem, a ten to mi tamto, nie. Porozmawiaj, wyjaśnij, spróbuj, a często już to wyjaśni sytuację. Druga droga, nie pamiętać doznanych krzywd, panować nad gniewem, darować winy…
Kazanie o miłosierdziu: Moi drodzy, dłużnikami jesteśmy. Dług naprawdę poważny. Do spłacenia tylko w jeden sposób – przez ucieczkę do miłosierdzia Bożego. Do spłacenia tylko przez darowanie bratu tego, co nam zawinił. Drogie miłosierdzie, wymiana miłosierdzia między Bogiem a nami, między nami – to fundament naszego życia duchowego i chrześcijańskiego. Jeśli nie wybaczamy, jeśli nie potrafimy przebaczyć, to zamykamy źródło Bożego miłosierdzia, a sami cierpimy. Wybaczenie jest drogą do wolności, do pokoju serca i pojednania z drugimi. Bez miłosierdzia nie ma Kościoła, nie ma wspólnoty. Pamiętajmy o tym w naszych codziennych relacjach, w rodzinach, w parafii, w świecie. Miłosierdzie nie jest słabością, przeciwnie – jest mocą, która pochodzi od Boga. Bądźmy miłosierni, jak Ojciec nasz jest miłosierny.