Kazanie
Msza wieczorna z chrztem za zmarłych
2026-10-03 • Parafia Znalezienia Krzyża Świętego i św. Katarzyny w Rusinowicach
Czasem skupiamy się tylko na materialnych potrzebach i zapominamy, że Bóg jest dla nas najważniejszy. Duchowe lenistwo rodzi się z braku odczuwania tej…
Treść publiczna
Kazanie: owoce wiary i misje parafialne: - Homilia przywołała św. Franciszka z Asyżu, który w 1219 roku udał się do sułtana Al-Kamila, by głosić Ewangelię; jego odważne świadectwo poruszyło sułtana, choć nie doprowadziło do jego nawrócenia. - Kaznodzieja wskazał dobre owoce wspólnoty w Rusinowicach, m.in. kapłana i misjonarza, siostrę zakonną, działalność ośrodka rehabilitacyjnego i parafialnego zespołu Caritas, grupy parafialne oraz pielgrzymkę na Jasną Górę. - Wezwał do refleksji nad opuszczaniem niedzielnej Mszy i życiem sakramentalnym oraz do dawania wiary dzieciom i młodzieży. - Zachęcił, by zapraszać bliskich i znajomych do udziału w misjach świętych, rozpoczynających się za tydzień, i modlić się o odnowę parafii.
Homilia o życiu i świadectwie świętego Franciszka z Asyżu: 3 października 1226 roku w Porcjunkuli zmarł święty Franciszek z Asyżu. Przeżywamy w kościele rok jubileuszowy poświęcony temu świętemu. Dzisiaj jest jego rocznica, jutro wspomnienie, które w tym roku jest przesunięte przez wyższość niedzieli, co bardzo pasuje do pokory samego świętego Franciszka. Chciałbym przytoczyć jedno wydarzenie z jego życia. W roku 1219, w czasie, gdy konflikt między chrześcijanami a muzułmanami osiągał szczyt, a w delcie Nilu krzyżowcy próbowali zdobyć port Damietta, święty Franciszek wraz z bratem Iluminatem postanowił pójść do muzułmanów, aby głosić im Ewangelię. Wcześniej zamierzał to zrobić w 1212 i 1213 roku, lecz nie udało się z powodu złych warunków pogodowych i choroby. Według relacji świętego Bonawentury, Franciszek został pojmany przez muzułmanów, gdy próbował przekroczyć linię walki, i poprosił o spotkanie z sułtanem Al-Kamilem, kuzynem Saladyna. Spotkanie przebiegło zaskakująco przyjaźnie,…
Refleksja o wierze i dziedzictwie parafialnym: Nie chodzi o to, żeby świętować kolejne liczby, ale raczej o to, abyśmy zrobili rachunek sumienia, czy żyjemy i przekazujemy dalej dziedzictwo wiary, które dali nam ci, którzy z entuzjazmem zabiegali o powstanie kościoła tutaj w Rusinowicach. Przypomnę jedną postać, nieznaną mi osobiście, ale dobrze znaną w naszej wspólnocie – świętej pamięci pana K. S., a także wielu innych, którzy jeszcze żyją. Kościół jako wspólnota jest znakiem obecności Boga i znakiem wiary wśród ludzi. Po tych 40 latach Bóg jest z nami. Ale czy my nadal jesteśmy z Bogiem? Czy nadal mamy wiarę? Od kilku tygodni niedzielne liturgie Słowa przedstawiają obraz winnicy. Było o robotnikach najętych do pracy w winnicy, o dwóch braciach, których ojciec prosił o pracę w winnicy, a dzisiaj o przewrotnych rolnikach, którzy jako dzierżawcy zawłaszczyli winnicę od pana, zabijając jego sługi, a potem i samego syna.
Kazanie o winnicy i owocach: Tablica jest obrazem kościoła. Również tego kościoła, który my tu tworzymy, tworzymy od 40 lat w Rusinowicach. Prorok Izajasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu przedstawia nam pieśń o winnicy, która zmusza do refleksji. Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Okopał ją i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl. Pośrodku niej zbudował wieżę, także tłocznię w niej wykłuł i spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody. Moi kochani, jakie owoce wydaje ta nasza rusinowicka winnica, którą tworzymy? Czy wydaje winogrona, czy też cierpkie jagody? I odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, bo są konkretne owoce tych 40 lat. Jest nim na pewno wydanie kapłana z naszej wspólnoty parafialnej, misjonarza, ojca Zbigniewa. Wydanie siostry zakonnej, siostry M. K. Takim owocem jest na pewno dobro, które się dzieje w ośrodku rehabilitacyjnym, ale też to, które dzieje się przez nasz parafialny zespół Caritas, prężnie…
Kazanie o konsekwencjach braku wiary: Ale takie życie bez Boga w konsekwencji prowadzi do tego, że w dalszej kolejności nie będzie też potrzebny drugi człowiek. Zdrady, rozbite małżeństwa, brak nowych małżeństw, brak dzieci. Ta plama się w egoizmie. Każdy myśli o sobie, żeby zaspokoić jak najwięcej swoich potrzeb, a że nie da się ich zaspokoić.…