Kazanie
Msza poranna z kazaniem o miłosierdziu
2026-09-15 • Parafia pw. Opieki św. Józefa i Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia we Wrocławiu
Cierpienie nie jest celem ani wartością samą w sobie. Prawdziwa siła i piękno naszej wiary to miłość, która potrafi się otworzyć na zranienie. Tylko serce…
Treść publiczna
Homilia o cierpieniu i miłości: - Cierpienie nie ma wartości same w sobie i jest bezsensowne; uszlachetnia Chrystus cierpiący. - Człowiek cierpiący jest zdolny do miłości, serce musi być z ciała, aby być ranione i kochające. - Maryja bolejąca pod krzyżem jako wzór miłości przez cierpienie.
Ewangelia o Maryi Bolesnej i wstęp do homilii: Słowa Ewangelii według świętego Łukasza: Po przedstawieniu Jezusa w świątyni jego ojciec i matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił ich i rzekł do Maryi, matki Jego: Oto ten jest przeznaczony na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu będą się sprzeciwiać, a Twoją duszę przeniknie miecz, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Oto słowo Pańskie. Po wczorajszym święcie podwyższenia K. P. nasz wzrok kierujemy na tę, która wiernie stała pod krzyżem - na Maryję, Maryję cierpiącą, bolejącą, zranionym sercem, zranioną duszą. Można sobie zadać pytanie, co tak naprawdę celebrujemy w tych poszczególnych dniach, bo na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że to jest celebracja cierpienia. Otóż nie. W chrześcijaństwie cierpienie nie ma żadnej wartości. Tak, dobrze słyszeliście, cierpienie jest głupie. Cierpienie jest bezsensowne i Bóg nie chce cierpienia. Umierający ksiądz Józef Tischner, który umierał na raka…