Kazanie
Msza poranna z modlitwami za pielgrzymów
2026-06-30 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
W życiu duchowym burze mogą nas zachwiać, ale nie zniszczą tych, którzy ufają Bogu. Zaufajmy Jego obecności i opiece Matki Najświętszej, bo z wiarą każda…
Treść publiczna
Kazanie: Kazanie o wierze i ufności w obliczu burz życia (55:55-58:17) Świętego Mateusza burzy na jeziorze chodziło o ratowanie fizycznego życia. W naszym życiu doczesnym przeważnie przez liczne burze zagrożone jest także nasze życie duchowe. To właśnie temu życiu grozi zawalenie się, a nieraz i kompletna ruina. Sami obserwujemy po sobie, że to, co z tak wielką pieczołowitością i ogromnym nakładem sił zbudowaliśmy, czym tak bardzo się cieszyliśmy, przez jeden silniejszy podmuch wiatru rozleciało się w kawałki. Zostało tylko wspomnienie. Mówimy sobie: dawniej byłem bardzo pobożny, modliłem się, tak często chodziłem do spowiedzi, byłem uczynny, byłem dobry, a dziś? Dziś to wszystko przeminęło, ogarnia nas melancholia, smutek. Chrześcijanin tak mówić nie może. Wsparty wiarą i ufnością jest świadom tego, że nie ma w życiu ludzkim takiej burzy, po której nie można by się było pozbierać. Wierzmy i ufajmy Panu. O tę wiarę i ufność prośmy dzisiaj Pana, szczególnie podczas tej mszy świętej.…
Kazanie o wierze i ufności w obliczu burz życia: Świętego Mateusza burzy na jeziorze chodziło o ratowanie fizycznego życia. W naszym życiu doczesnym przeważnie przez liczne burze zagrożone jest także nasze życie duchowe. To właśnie temu życiu grozi zawalenie się, a nieraz i kompletna ruina. Sami obserwujemy po sobie, że to, co z tak wielką pieczołowitością i ogromnym nakładem sił zbudowaliśmy, czym tak bardzo się cieszyliśmy, przez jeden silniejszy podmuch wiatru rozleciało się w kawałki. Zostało tylko wspomnienie. Mówimy sobie: dawniej byłem bardzo pobożny, modliłem się, tak często chodziłem do spowiedzi, byłem uczynny, byłem dobry, a dziś? Dziś to wszystko przeminęło, ogarnia nas melancholia, smutek. Chrześcijanin tak mówić nie może. Wsparty wiarą i ufnością jest świadom tego, że nie ma w życiu ludzkim takiej burzy, po której nie można by się było pozbierać. Wierzmy i ufajmy Panu. O tę wiarę i ufność prośmy dzisiaj Pana, szczególnie podczas tej mszy świętej. On tu jest wśród nas…
Kazanie o zdrowej pobożności maryjnej: Moi drodzy, jaka jest nasza wiara i pobożność maryjna? Najkrócej mówiąc, zdrowa pobożność maryjna to duch zawierzenia. Jako dzieci Maryi, przechodzimy do niej, powierzając jej nasze sprawy, wiedząc doskonale, że ona wstawia się za nami u swojego Syna. W różnych sytuacjach życia, w chwilach wątpliwości i stresu, gdy wydaje się, że nie ma wyjścia, Maryja przychodzi do nas, kładzie rękę na naszych plecach i mówi: wszystko będzie dobrze, bo oddaję Cię pod opiekę mojego Syna. Nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, przed Maryją stajemy z pełną świadomością, wiarą i nadzieją, że naprawdę będzie dobrze.