Kazanie
Msza poranna - 7 sierpienia 2026
2026-08-07 • Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
Nie zapominajmy, że najcenniejszy skarb to nasza dusza. Gdy cały świat zyskujemy, a dusza traci się, nie ma nic wartościowego. Dbajmy o nią jak o…
Treść publiczna
Kazanie o wartości duszy: - Jezus pyta, co człowiek da w zamian za swoją duszę. - Dusza jest ważniejsza niż dobra doczesne, zdrowie, pieniądze. - Zachęta do troski o duszę i uczestnictwa w Eucharystii także podczas wakacji. - Pierwszy piątek miesiąca i kult Najświętszego Serca Jezusa jako wezwanie do wynagrodzenia za grzechy. - Przypomnienie o nieśmiertelności duszy i potrzebie duchowej troski.
Homilia o wartości duszy: Drodzy bracia i drogie siostry, każdego dnia troszczymy się o wiele rzeczy: o zdrowie, o dom, o rodzinę, o pieniądze, o przyszłość. A dzisiaj Jezus zadaje pytanie, którego właściwie nikt nam już nie stawia: Co człowiek da w zamian za swoją duszę? Nie pyta, ile masz, ile osiągnąłeś, ile zarobiłeś. Pyta o duszę, bo można mieć wszystko, a zgubić siebie. Pierwsze czytanie z proroka Nahuma jest pełne huku wojny: galopujące konie, miecze, trupy, zniszczone miasto. Potęga, która wydawała się niezwyciężona, zamienia się w ruinę. Historia pokazuje, że wszystko na tym świecie przemija. Imperia upadają, bogactwo znika, zdrowie słabnie. Jest jednak coś, co ma wartość większą niż cały świat - twoja dusza. Bracia i siostry, gdyby Jezus stanął dziś pośród nas i zapytał, co jest w twoim życiu najcenniejsze, za co warto życie dać, zapewne usłyszałby różne odpowiedzi.
Kazanie o wartości duszy: Rodzina, dzieci, zdrowie, praca. A on odpowiada, najcenniejsza jest twoja dusza. Dlatego pyta, cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swojej duszy szkodę poniósł. To jedno z najbardziej przejmujących pytań Ewangelii. Zwróćmy uwagę, że Jezus nie mówi, co człowiek straci. Mówi, choćby cały świat zyskał. Można więc wszystko wygrać, zdobyć pieniądze, dom, stanowisko, szacunek. Można objechać pół świata. A jednocześnie przegrać to, co najważniejsze, swoją duszę. Myślę, że największym problemem współczesnego chrześcijanina nie jest to, że przestał czy przestaje wierzyć, największym problemem jest to, że coraz rzadziej myśli o swojej duszy. Zapytajmy uczciwie samych siebie. Kiedy planujemy wakacje, potrafimy nawet miesiącami szukać najlepszego hotelu, sprawdzamy opinie, pogodę, restauracje, atrakcje. Ale czy z taką samą starannością sprawdzamy, gdzie będzie najbliższy kościół i o której godzinie będzie msza święta? Ilu ludzi mówi, na…