Kazanie
Msza niedzielna z intencją zmarłych
2026-08-16 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
Pamiętajmy, że nawet małe nasionko wiary może rozkwitnąć, jeśli w nim płynie zaufanie do Bożej mocy. Niech nasza modlitwa będzie dla niego światłem, które…
Treść publiczna
Kazanie o wierze kobiety kananejskiej: - Podkreślenie znaczenia wiary i jej roli w życiu wiary wiernych. - Omówienie postawy kobiety kananejskiej: pokora, wytrwałość, wiara w moc Jezusa. - Zachęta do wzrostu wiary przez słuchanie Słowa Bożego i modlitwę. - Przypomnienie przykładów cudów i świadectw wiary widocznych w świątyni. - Wezwanie do nieustającej wytrwałości i ufności wobec Boga pomimo trudności.
Kazanie o wierze kobiety kananejskiej: Drogie siostry, drodzy bracia, przyjrzyjmy się tej dzisiejszej Ewangelii. Aby wydarzył się cud, potrzebna była wiara. Wiara tej kobiety. Wiara w to, że Jezus ma moc, że jest oczekiwanym Mesjaszem, Synem Dawida. Jesteście tutaj, przyszliście dziś w to miejsce, na tę niedzielną Eucharystię. To wasza wiara was tu przyprowadziła. Może są wśród was tacy, którzy nie wierzą, a przyszli tutaj. To może dotyczyć bardziej młodzieży czy dzieci. Przyszliście, bo może mama lub tato kazali, albo może przyszliście dla świętego spokoju, żeby był spokój, jesteście tu obecni. Ale zobaczcie, przyszliście tutaj ze względu na swoją albo czyjąś wiarę, wiarę bliskiej wam osobie. Wielu z nas zapewne jest głęboko wierzących. Niektórych wiara może jest słabsza. U niektórych może dopiero jest to ziarenko wiary, które może zaczyna się rozwijać. Każdy z nas jest tu zapewne z różnych motywacji, ale na pewno takim czynnikiem decydującym jest wiara. Głęboka wiara wielu albo…
Homilia o wierze i wytrwałości kobiety kananejskiej: Owiec, które zginęły z domu Izraela, czyli do ludu wybranego. Ona podeszła, oddała mu pokłon, padła mu do nóg i zaczęła dalej prosić: Panie, pomóż mi. Nie zrezygnowała, pomimo milczenia Jezusa i Jego słów, że przyszedł najpierw do ludu wybranego. Drugą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę, jest jej wytrwałość w prośbie. Ta kobieta nadal prosiła, uznała, że Jezus jest Panem i była przekonana, że Jezus posiada boską moc konieczną do uwolnienia jej córki od złego ducha. Jezus mimo to dalej odmawia pomocy, mówiąc, że niewłaściwą rzeczą jest zabierać chleb dzieciom i rzucać go szczeniętom – pierwszą rzeczą dla Jezusa było zanieść błogosławieństwo Izraelitom, nazywanym dziećmi Pana na mocy przymierza. Wiele osób zapewne poddałoby się po tej odmowie, ale nie ta kobieta, która dalej błaga i wypowiada ważne słowa wiary, że i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów. Zamiast zrazić się, ona akceptuje swoją pozycję i nadal…