Kazanie

Msza powszednia z kazaniem o milosierdziu

2026-09-25 • Bazylika Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

Z Bogiem czas przestaje terroryzować, bo Jego miłosierdzie obejmuje naszą przeszłość, a przyszłość jest w Jego rękach. Zaufajmy Jezusowi, który…

Treść publiczna

Kazanie o czasie: - Wprowadzenie do dwóch koncepcji czasu: chronos (czas liniowy, przemijający) i kairos (czas łaski, chwila idealna). - Problemy współczesnego życia związane z 'terroryzacją' czasem i brakiem równowagi. - Chrystus jako nowy wymiar czasu, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są przeniknięte łaską. - Zachęta do świadomego przeżywania czasu przez liturgię, sakramenty i codzienną modlitwę, w tym różaniec. - Przyszłość jest w rękach Boga, co daje nadzieję i pokój.

Wprowadzenie do kazania o czasie: Jest czas. Słyszeliśmy to wyrażenie kilkanaście razy w czasie dzisiejszej liturgii słowa. Dlatego kazanie będzie o czasie. Wejdźmy od myśli, która towarzyszyła chrześcijanom w starożytnym Kościele, którzy na określenie czasu używali dwóch słów: chronos i kairos. Słowa te wzięły się z mitologii greckiej i oznaczały bóstwa, które oznaczały pewną koncepcję czasu. Chronos przedstawiany jako starzec był związany z koncepcją czasu, która biegnie liniowo. Co to oznacza? Oznacza to taki sposób, w jaki czas odmierzają zegary, które mamy na rękach, kalendarze, którym się przyglądamy. To czas, który związany jest z przemijaniem, z upływem dni, lat, sekund. Ten czas jest wpisany w nasze życie. Mamy swoją godzinę narodzin, mamy swoje jubileusze, mamy swoje deadliny, czas do spłaty rat czy zakończenia zadań, które są przed nami. Warto zwrócić uwagę, że ten czas chronos obowiązuje także w Kościele. Dlatego przychodzimy do Kościoła na określoną godzinę, o której…

Kazanie o czasie i chrześcijańskim przeżywaniu czasu: Zbliża się godzina naszej śmierci, to możemy właśnie w związku z czasem przeżywać bardzo wielkie niepokoje, a nawet nerwice. Druga koncepcja czasu, wzięta ze starożytności, to Kairos. W przeciwieństwie do Chronosa nie był przedstawiany jako starzec, ale jako młodzieniec, który cieszył się zwinnością, stał na kuli, niektórzy tak go przedstawiali i był w stanie tam się utrzymać, zachowując równowagę. Był kimś, po kim nie było widać upływu czasu, a miał jeszcze jedną właściwość – miał tylko grzywkę i nie miał reszty włosów. Co oznaczało, że gdy ktoś chciał go uchwycić, to z przodu mógł to zrobić, chwytając grzywkę, ale z tyłu już nie, bo nie było za co złapać. Jeżeli do tego dodamy, że na jego ramionach były skrzydła, także u stóp, to poruszał się niezwykle szybko, a cała koncepcja tego rodzaju czasu związana była z przynagleniem człowieka, aby czas starał się złapać, wykorzystać, aby ten moment, który właśnie się zadziewa, przeżyć…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...