Kazanie

Msza poranna z intencją zmarłych

2026-10-13 • Parafia św. Wojciecha w Radzionkowie

Nie patrz na siebie przez pryzmat grzechu, bo nigdy nie dostrzeżesz Bożej miłości. Bóg nie widzi Cię jako kogoś do niczego, lecz jako osobę, którą kocha i…

Treść publiczna

Kazanie o nawróceniu i odpowiedzialności: - Kaznodzieja opowiedział historię kobiety, która po odejściu od wiary zaangażowała się w pomoc przy hospicjum domowym i przeżyła nawrócenie. - Jej późniejsza relacja z księdzem doprowadziła do decyzji o wspólnym odejściu; po jego wypadku kobieta zaczęła modlić się o jego pojednanie z Bogiem. - Kazanie ukazywało potrzebę odpowiedzialności za własne wybory, trwania przy Bogu i powrotu do sakramentu pokuty.

Kazanie o nawróceniu i odpowiedzialności: Drodzy siostry i bracia, jedno z najmocniejszych świadectw, które usłyszałem kiedyś na rekolekcjach dla świeckich, było w rozmowie z pewną kobietą. Ta kobieta opowiada o swoim życiu. Mówi, że jako dziecko była człowiekiem wierzącym, ale potem, kiedy poszła do liceum, kiedy poszła na studia, spotkała towarzystwo mało wierzące. Wtedy zaczęły się imprezy, zaczęły się różnego rodzaju układy. Tam poznała męża, męża niewierzącego. Wzięła z nim ślub i potem się wszystko rozsypało. Wyszłam z domu, zaczęłam nowe życie. Zaczęłam nowe życie na tyle dobrze, że zaczęło mi się układać. Potężna firma, potężne interesy i dom. A po drodze jeden, drugi, trzeci mężczyzna, ale w moim życiu czegoś brakowało. Pewnego dnia przyszedł do mnie ksiądz z zapytaniem, czy mogę pomóc w rozwoju hospicjum domowego. Wtedy pomyślałam sobie: "Panie Boże, Ty się jednak na mnie nie obraziłeś. Ty dajesz mi możliwość, bym mogła swoje życie wyprostować". Mówi, kiedy zaczęłam…

Rozważanie o wartości, sumieniu i Bożej miłości: Mówi proszę ojca, to były najpiękniejsze słowa, które usłyszałam od mojego męża. Słowa, które pokazały mi, jak wielka jest moja wartość. Często patrzyłam na mojego męża z podziwem. Kochałam go, ale często miałam w sobie takie wyrzuty, że ja nie pasuję, bo on zrobił karierę. Nie zazdrościłam mu tego, ale patrzyłam na siebie jak na kogoś gorszego. Kiedy byłam na jednym czy drugim spotkaniu, to sobie wyobrażałam, jak ci ludzie na mnie patrzą, że przyszła szara, zwykła gospodyni domowa. Ubrałam się najpiękniej jak potrafię. I od tamtego czasu nie mam już żadnego kompleksu przed tymi ludźmi. Zauważyłam, że oni przyjmują mnie, akceptują i lubią taką, jaką jestem. Często patrzą na mnie z podziwem, zwłaszcza kobiety. Ile razy usłyszałam? Ten twój mąż to ma szczęście, bo ma mądrą żonę. Że nie pasujesz do kościoła, do Boga. I dobrze, że jest w tobie ten wstyd. Ta świadomość tego, że coś we mnie, w moim życiu jest grzeszne. Ale nie można patrzeć…

Ogłoszenia parafialne i zaproszenia: Bóg zapłać, drodzy. Dzisiaj o 10:00 Msza Święta z namaszczeniem chorych. Serdecznie zapraszamy, jeżeli by była taka możliwość, że możecie kogoś tu przywieźć, kogo nie ma na co dzień, gorąco o to prosimy. Wieczorem zapraszamy was na nabożeństwo fatimskie o 18:00 i o 10:00 jeszcze właśnie nauka ogólna. Jutro zabierzemy parafię Sercu Jezusowemu na każdej i na tej porannej konferencji, i na tych Mszach Świętych o 10:00 i 18:00. Jutro też zapraszamy wszystkie panie na 19:15 na naukę stanową. Nasze rekolekcje zakończymy tematem świętych obcowanie w czwartek, ale będzie to bardzo ważne wydarzenie, bo zostanie poświęcony, pobłogosławiony pomnik dziecka utraconego. Popatrzcie, to jest piękne, że w tym momencie chcemy być z tymi, dla których jest to wielkie przeżycie. Czasami to może być tylko nasza modlitwa, czasami tylko nasza obecność, ale stajemy tu ze świadomością, że są święci i że te dzieci, które umarły przedwcześnie, to małe aniołki, które modlą…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...