Kazanie

Msza pogrzebowa z urodzinami księdza Kamilu

2026-07-18 • Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu-Gosławicach

Bóg jest siewcą życia i dobra, a zło pochodzi z buntu wolnego stworzenia, nie od Stwórcy. Ufajmy Jego łagodnemu sądowi i potędze, która jest zarazem pełna…

Treść publiczna

Kazanie: - Bóg jako siewca dobrego ziarna, jest stwórcą dobra i życia, nie stworzył nic złego. - Obecność zła w świecie jest skutkiem nadużycia wolnej woli przez stworzenia duchowe, głównie szatana, oraz ludzi. - Zło i cierpienie mają swoje źródło w duchowym buncie i grzechu, a nie w Bogu. - Wyjaśnienie, że Bóg pozwala na współistnienie dobra i zła aż do czasu ostatecznego sądu. - Przypomnienie o zmaganiach ze słabościami na przykładzie św. Pawła i Matki Teresy z Kalkuty, którzy doświadczali duchowych trudności i prosili o łaskę życia z tym na co dzień.

Homilia o roli siewcy i istnieniu zła: Co nam mówi ta przypowieść? Pierwsza rzecz mówi nam znowu o siewcy, który sieje dobre ziarno. Już pamiętamy z zeszłego tygodnia, podobnie tutaj, tym siewcą jest Pan Bóg. Co to znaczy, że ten siewca sieje dobre ziarno? Różnie można ten obraz interpretować, ale myślę, że takim pięknym kluczem jest odniesienie do tego, że ziarno to jest życie, więc w jakiś sposób siewca jest tym, który daje życie, jest twórcą. Więc Bóg jest tutaj pokazany, jak sobie sięgniemy pamięcią do Księgi Rodzaju, do opisu stworzenia, to Bóg, pamiętamy, co powiedział w ostatnim dniu stworzenia. Mówi to po każdym dniu stworzenia, że Bóg widział, że to, co stworzył, było dobre. A kiedy stworzył człowieka, mówił bardzo dobre. On się zachwycił tym swoim stworzeniem. Więc Bóg sieje dobre ziarno, to znaczy jest stwórcą wszystkiego, co dobre. Albo inaczej jeszcze, wszystko, co Pan Bóg stworzył, było dobre, jest dobre. Oznacza to także, że Bóg nie stworzył nic złego. Jeżeli wszystko,…

Homilia o zmaganiu ze słabościami i ościeniu św. Pawła: Czasem długie lata zmagamy się z chwastami w naszym życiu. Pracujemy nad jakąś naszą słabością. I nawet ktoś mówi, ja już proszę księdza, kolejna spowiedź właściwie mam wrażenie, że się spowiadam z tego samego. Proszę Pana Boga, żeby mi to zabrał i nic. I cały czas to wraca. Chwasty dalej się pojawiają. Takie dwa przykłady. Jeden, jakby żeby troszeczkę to zobaczyć też siebie w historii z Pisma Świętego. Święty Paweł apostoł, największy spośród apostołów, rzeczywiście niesamowita postać. I święty Paweł w liście do Koryntian pisze także, ma jakiś oścień, który go jakoś tam rzeczywiście rani. Czym był oścień? Tak dosłownie to był, słuchajcie, taki zakończony kijkiem, którym się po tyłku woła. Jak nie chciał iść do przodu, to się go tam bodło po prostu po tyłku, żeby szedł do przodu. To był oścień. I Paweł pisze, że ma też taki oścień dla ciała, który go strasznie jakby uwiera. I prosi Pana Boga trzy razy o to, zabierz ode mnie to.…

Homilia o ościeniu Matki Teresy z Kalkuty: Dopiero drugi przykład. Dopiero kilka lat temu opublikowano duchowe pamiętniki świętej matki Teresy z Kalkuty. Kobiety, myślę, doskonale wszystkim nam tutaj znanej, podziwianej przez cały świat i przez wierzących i niewierzących. Dla wielu była przykładem życia Ewangelią dzisiaj w naszym świecie. Ale jak pisze w tych pamiętnikach, ona także miała bardzo konkretny oścień dla ciała. Ta kobieta przez niemal 50 lat zmagała się z czymś, co można by nazwać głęboką depresją, ciemnością, poczuciem nieobecności Pana Boga, bez sensu rzeczy. To jest ten niesamowity paradoks, że ktoś, kto ma taki oścień dla ciała, a myślę, że większość z nas jakoś mogłoby się tutaj podpisać tym, że jakiś ma w sobie w swoim życiu taki oścień, który go rzeczywiście, z którym się zmaga przez całe życie. To ten uporczywy kwas, ten oścień w życiu Matki Teresy był kluczem do jej współczucia wobec każdego człowieka. To, że ona się zmagała z tą ciemnością, z tą depresją, to…

Kazanie o powierzaniu zła Bogu: Słyszałem takie rozmowy, że ktoś poszedł na terapię, bo trzeba, jeśli jest potrzeba. Jednak zdarza się, że ktoś po terapii zaczyna oskarżać wszystkich wokół za zło, które spotkało go w życiu. Nie chodzi o kwestionowanie istnienia tego zła, ale nie jest to postawa chrześcijańska, by teraz wszystkich oskarżać o to, co złe. Możemy się obruszać na zło i przeciwności, ale przypowieść dzisiejsza uczy nas zaufać, że…

Otwórz wpis w MszaAI

Ładuję aplikację...