Kazanie
Msza niedzielna z intencją zmarłych
2026-09-20 • Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie
Bóg jest dobry i Jego łaska nie zna granic. Nawet ten, kto upadł najniżej, może doświadczyć Jego przebaczenia i nowego życia. Nie bójmy się nawrócenia, bo…
Treść publiczna
Kazanie o miłosierdziu i dobroci Boga: - Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go szczerze wzywają. - Miłość Boga oparta na szczerości ludzkiego serca, analogia do relacji małżeńskiej i przyjaźni. - Przykłady z P. Ś.: król Dawid, prorok Jonasz, król Manasses. - Bóg cierpliwie czeka, aby ratować każdego człowieka, zwłaszcza w ostatniej godzinie życia. - Ewangelia nie usprawiedliwia grzechu, ale ukazuje łaskę i pragnienie zbawienia. - Przykłady nawróceń osób skrajnych, takich jak komendant obozu Auschwitz czy morderca Pranzini. - Wezwanie do radości z Bożej dobroci i nawrócenia bliźnich.
Homilia o bliskości i miłosierdziu Boga: Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Taki dzisiaj jest refren psalmu. To jest w ogóle bardzo ciekawe stwierdzenie, kiedy patrzymy na Stary Testament. Okazuje się, że te pierwsze osoby, choćby jak patriarchowie Abraham, Izaak, Jakub, doświadczywszy Boga, pojawiały się w jakimś miejscu i na tym miejscu zaczynali wzywać Pana. I Pan się objawiał. I Pan przemawiał do nich. Pan czynił znaki, że jest na tym miejscu. Albo tam, gdzie dwaj lub trzej są zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich. Oni też wzywają Pana. Pan blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Bądźmy tego pewni, że kiedy wzywamy Pana, Pan słyszy nasz głos, wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze. Pan kocha serce szczere. Podobnie jak w związku, jak w małżeństwie, jak w przyjaźni. Jak jest szczerość, wylewanie serca takim, jakim ono jest, to te serca się jeszcze bardziej zawiązują. Jak mąż z żoną przekazują sobie sekrety, to te serca się bardziej jeszcze…
Kazanie o dobroci Boga i łasce nawrócenia: Dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Na pewno czujecie ten bunt tych ludzi, ale to tłumaczenie jest świetną argumentacją. Po pierwsze, ten gospodarz umówił się o denara i ich nie oszukał. Dał im tyle, jak obiecał. Do niego to należało, mógł robić właśnie, pamiętacie tę historię z figurą Matki Bożej w Konopie. To ludzie, którzy wydał na tę figurę 100 milionów, to mógł zrobić tak. I ktoś powiedział pięknie: jego pieniądze, niech robi, co chce. Bardzo dobry argument. Jakiś bogacz niech robi, co chce. A co nam do tego? Chciał taką figurę Matki Bożej postawić? Niech sobie postawi, jego pieniądze, 100 milionów. Nie nasza sprawa. Podobnie tutaj, to właśnie On mógł zrobić, co chciał. I patrzcie, to też bardzo mocno dotyka nas: czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę, to rozumiemy, ale to drugie nas dotyka bardzo. Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?…