Kazanie
Msza poranna z dziękczynieniem
2026-08-22 • Parafia Ducha Świętego w Bydgoszczy
Pamiętając, że nasze umiejętności pochodzą od Najwyższego, naśladujmy Matkę Bożą w pokorze – to droga do prawdziwej służby. Parafia Ducha Świętego w…
Treść publiczna
Kazanie: - Refleksja nad obłudą faryzeuszy: mówienie a nieczynienie, ciężary tradycji. - Wzór pokory na podstawie postawy Matki Bożej jako Królowej i służebnicy. - Zachęta do pamiętania o odpowiedzialności za słowa i czyny oraz pokorze wobec innych i Boga.
Kazanie o pokorze i obłudzie faryzeuszy: Tylko jest skierowana do mnie konkretnie. Ile jest we mnie takiego faryzeusza? Mówię o sobie. Problem tego ruchu przy tych ludziach, bo oni się przekonali, byli szanowani, pochwalani, polegał na tym, że oni mówili coś, a robili coś zupełnie innego. I tu, kochani, my wiemy, jak ciężko jest czynić to, co wyrażamy słowem. No chyba nie ma takiego człowieka, no może są, nie wiem, który w stu procentach tak postępuje, jak mu nakazuje jego sumienie. Ale tu chodzi o coś groźniejszego, o takie zupełne wypatrzenie, nie, że ja mówię jedną rzecz, a robię coś zupełnie innego w opozycji totalnej. A to, co jest najgorsze w tym ruchu, ale to może być również dla nas, że wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia, nie tylko nie wykonują tego, co mówią. Ale w swej tradycji wymyślili taki system, że nikt nie jest w stanie go spełnić. I w ten sposób kontrolowali ludzi. Że jesteś gorszy, bo nie potrafisz przestrzegać tradycji. Ta tradycja, z którą Pan Jezus walczył…
Kazanie o pokorze na wzór Matki Bożej: Dlaczego Jezus mówi, nie pozwalajcie nazywać się rabi? Rabi to jest nauczyciel, jest wielu nauczycieli, nawet wśród nas. Nie wiem czy wielu, ale kilku. To nie chodzi o to, żeby zaprzeczać, że jestem nauczycielem. Tylko żebym pamiętał, że moje zdolności nauczyciela pochodzą od źródła, od tego najlepszego nauczyciela. Nie chodzi o to, żeby zaprzeczać tym, że jestem ojcem, no bo jestem ojcem, teraz ja nie, ale mam dzieci, tylko żebym pamiętał, że to moje ojcostwo ma być na wzór ojca niebieskiego, co jest bardzo trudne, jest to wielka godność, ale wielkie wymagania, żebym tego nie zapomniał. I nie chcieliście, żeby was nazywano mistrzami. To jest to samo. Są mistrzowie, nawet duchowi. Oni zaprzeczali temu, że są mistrzami. Ale pamiętali, że ich mistrzostwo pochodzi od Boga, od tego największego mistrza. I teraz, kochani, mamy Matkę Bożą. Dzisiaj jest królową. Ona była zupełnie inna. Miała wszelkie powody do chwały. Bo ona stała przed Bogiem…