Kazanie
Msza święta w intencji dziękczynnej
2026-08-14 • Dom Miłosierdzia Bożego w Koszalinie
Maryja zasypia, a Kościół patrzy. Jej odejście to wejście głębiej w Boga, nie koniec. W tej ciszy czujmy, że jej światło rozprasza ciemność, a wciąż…
Treść publiczna
Ewangelia i homilia: - Ewangelia św. Jana o trwaniu w miłości Jezusa przez zachowywanie Jego przykazań. - Miłość Boża wymaga odpowiedzi, zobrazowanej przykładem obwodu elektrycznego i żarówki. - Św. Maksymilian Maria Kolbe jako przykład całego życia ofiarowanego dla braci. - Wezwanie do unikania grzechu i szybkiego szukania sakramentu pojednania. - Znaczenie miłości bliźniego jako przedłużenia miłości Bożej.
Rozważania i modlitwa w nowennie W. M.: - Modlitwy i rozważania o Maryi jako wzorze całkowitego zawierzenia Bogu (fiat). - Opis życia Maryi z akcentem na jej zaufanie wobec Boga pomimo nieznanej przyszłości. - Refleksje o jej zaśnięciu jako przejściu do życia wiecznego, a nie końcu.
Modlitwa Maryjna i refleksja o Wniebowzięciu: I pokoju, za Twą miłość, Matko Droga, dla Twych łez, które wylałaś, nawrócimy się do Boga. Będziemy głosić T. Ś. I., byś położyła na nas rękę swoją, pójdź nas, Święta Matko Świata i pokoju. Połóż na nas rękę swoją, pobłogosław, gdy się modlą, gdy odchodzą z nadzieją do Boga. Pojrzyj na nas, by nas pocieszać. Połóż na nas rękę swoją. Nie pozostało na ziemi Twoje nieskalane i całkowicie czyste ciało. Królowo, Pani i Matko Boga, która prawdziwie zrodziłaś Boga, zostałaś przeniesiona do królewskich pałaców niebios. Tam przebywasz, jaśniejąc w chwale, razem z tym, który narodził się z Ciebie. Aniołowie i archaniołowie ponieśli Cię ku górze. Nieczyste duchy powietrza zadrżały wobec Twego wniebowzięcia. Powietrze zostało oczyszczone, a eter uświęcony przez Twoje przejście. Potęgi niebieskie wyszły naprzeciw, z hymnami i wielką uroczystością. Kim jest ta, która wychodzi jak zorza poranna, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce? Jakże pięknie…
Refleksja o Fiacie Maryi i zaufaniu Bogu: Zanim Maryja powiedziała tak pod krzyżem, najpierw powiedziała tak w Nazarecie. Zanim przyjęła miecz boleści, przyjęła słowo Boga. Zanim stanęła pod krzyżem, stanęła przed Archaniołem i całe jej życie było jednym wielkim fiat. Nie tylko wtedy, każdego dnia. Maryja nie znała całej drogi. Nie wiedziała, jak będzie wyglądało jutro. Nie wiedziała ile będzie kosztowało ją macierzyństwo. Nie wiedziała, że będzie musiała uciekać do Egiptu. Nie wiedziała, jak będzie wyglądał krzyż. Nie wiedziała nawet, jak będzie wyglądało jej własne odejście. Ale znała Boga. I to wystarczyło. Może największym problemem naszego życia jest to, że chcemy znać drogę, zanim zdecydujemy się zaufać. A ona pokazuje coś zupełnie innego: najpierw zaufaj, potem idź. Nie pytaj Boga: pokaż mi wszystko, a wtedy Ci zaufam. Powiedz: "Boże, ufam Ci nawet, jeśli nie widzę wszystkiego." Maryjo, prosimy Cię za tych, którzy boją się przyszłości, za tych, którzy boją się starości, za…
Rozważanie o zaśnięciu Maryi: Nie czujesz zmęczenia i obecności matczynej, łaskawej. Bezpiecznie dotrzesz do portu zbawienia. A teraz dochodzimy do najdelikatniejszego momentu życia Maryi, do końca jej ziemskiej drogi. T. K. W. mówi o zaśnięciu Maryi. To niezwykle piękne słowo, to nie koniec, nie zniknięcie, nie unicestwienie, lecz zaśnięcie. Święty Jan z Damaszku mówi o odejściu Maryi jako o zaśnięciu, odejściu, a nawet, jak sam podkreśla, o przybyciu. To zmienia sposób patrzenia na śmierć. Dla chrześcijanina śmierć jest tajemnicą. Boli, rozdziela, jest prawdziwa, ale nie jest ostatnim słowem. Ostatnim słowem jest Chrystus. Maryja, Matka Jezusa, ta, która całe życie żyła blisko Niego, jest u kresu swojej ziemskiej drogi. Nie potrzebuje już niczego, nie musi niczego udowadniać, nie musi niczego zdobywać. Całe jej życie było przygotowaniem do jednego spotkania, do spotkania twarzą w twarz, ponownie ze swoim Synem. Maryja zasypia, a Kościół patrzy. Apostołowie czuwają. Niebo jest tak…