Kazanie
Msza powszednia z intencjami zmarłych
2026-08-20 • Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej w Licheniu Starym
W Mszy Świętej szukam nie tylko obecności, lecz także wewnętrznego przemienienia – by mój serce było gotowe przyjąć Bożą łaskę i miłość. Zaufajmy Bogu, a…
Treść publiczna
Kazanie o uczcie weselnej i przygotowaniu duchowym: - Obraz Boga jako kochającego Ojca zapraszającego na ucztę mesjańską. - Uczta weselna jako symbol miłości Boga do każdego człowieka, zarówno wierzącego, jak i niewierzącego. - Zachęta do rachunku sumienia i refleksji nad własnym stanem duchowym przed udziałem w Eucharystii. - Wezwanie do większego skupienia i świadomego przeżywania Mszy Świętej.
Homilia o uczcie weselnej: Ważna przypowieść dzisiaj przed nami, która obrazuje Boga pełnego miłosierdzia, pełnego miłości, który powołuje do siebie na ucztę mesjańską. Tym królem jest Bóg Ojciec, a Jego synem jest Jezus Chrystus. Natomiast uczta weselna jest obrazem miłości Boga, który kocha nas jak swoje dzieci umiłowane, córki i synów. Uczta weselna jest obrazem oblubieńczej miłości Boga, który kocha każdego człowieka, wierzącego i niewierzącego, różnych nacji. Bóg jednak jest przeważony, odrzucony, nieprzyjęty. Niektórzy mówią, że jesteśmy dzisiaj na mszy świętej, ale popatrzmy na swoje serce, na nasze wnętrze. Czy jest ono przygotowane do odpowiedzenia miłością na miłość Boga? Bo ta szata to jest miłość Boga, to są dobre rzeczy.
Homilia o wnętrzu i przygotowaniu do Mszy: Dobre uczynki to życie duchowe. Ale jesteśmy tymi, którzy przyszli, jesteśmy na uczcie. Jesteśmy tutaj zawsze. A czy nasza szata jest godna obecności tutaj? Czy ta obecność na Mszy Świętej nas przemienia, ubogaca, czyni nas nowymi? Czy daje nam taki zastrzyk Bożej miłości, Bożej łaski, że bardziej ufamy Bogu niż sobie, bardziej ufamy Bogu niż ludziom? Dlatego jest to przypowieść o nas samych. I przypowieść, która też wzbudza pragnienie rachunku sumienia dla siebie, zrobić rachunek sumienia. Jak wygląda moje wnętrze, moja szata wewnętrzna, moje serce, moja dusza przed Bogiem. W jakiej można powiedzieć kondycji duchowej jesteśmy dzisiaj, tu i teraz, w jakiej kondycji jesteśmy na każdej Eucharystii? Czy potrafimy w skupieniu, z miłością, z należytym właśnie takim miłosnym zjednoczeniu z Bogiem przeżywać Mszę świętą? Czy naprawdę zdarza nam się niestety, że jesteśmy rozproszeni? Patrzymy, aż Msza święta się kończy. Nie wiemy, co było, nie…