Archiwum transmisji
Kazanie o zazdrości z Ewangelii
2026-09-20 • Parafia Przenajświętszej Trójcy w Wilamowicach
- Przypowieść o robotnikach w winnicy (Ewangelia Mateusza 20). - Jezus mówi o sprawiedliwości Boga, który daje każdemu „na co się umówił”. Parafia…
Treść publiczna
W homilii ksiądz rozważa problem zazdrości i poczucia niesprawiedliwości wśród pracowników rolniczych, przywołując przypowieść o robotnikach w winnicy (Ewangelia). Podkreśla, że Bóg daje każdemu to, co mu przysługuje, i że prawdziwa radość płynie z wdzięczności za własne dary. Wzywa słuchaczy do unikania porównań i cieszenia się tym, co otrzymują od Pana Boga.
Ewangelia: - Przypowieść o robotnikach w winnicy (Ewangelia Mateusza 20). - Jezus mówi o sprawiedliwości Boga, który daje każdemu „na co się umówił”.
Kazanie: - Rozważania o zazdrości i utracie radości. - Apel o wdzięczność i cieszenie się własnym życiem. - Zachęta do nieporównywania się z innymi.
Inne: - Odniesienia do rolników, gospodarzy, pszczelarzy. - Wspomnienia o trudach pracy i nieprzewidywalnych klęskach żywiołowych.
Przypisy biblijne: - Mt 20,1-16 - Parabola o robotnikach w winnicy. (sekcja: Parabola o robotnikach w winnicy (Ewangelia), pewność 90%)
Postacie: - Bóg Ojciec - Bóg Ojciec — w nauce Kościoła katolickiego pierwsza Osoba Trójcy Świętej, uznawana za Stwórcę nieba i ziemi. (sekcja: Wstęp i wprowadzenie, Rozważania o zazdrości i radości, Zakończenie i wezwanie do wdzięczności, pewność 90%) - Gospodarz z przypowieści o robotnikach w winnicy - Postać z przypowieści o robotnikach w winnicy. (sekcja: Parabola o robotnikach w winnicy (Ewangelia), pewność 80%)
Wstęp i wprowadzenie: Wojna, nie Mozartowi, Panu Bogu. Bogu, który uznał za niesprawiedliwego. I chyba w tym momencie Salieri mógłby stanąć obok robotników z winnicy. Przecież oni też przychodzili do gospodarza i mówili: cały dzień pracowaliśmy, znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę. A Ty zrównałeś nas z tymi, którzy pracowali tylko godzinę. Odpowiedź była zaskakująca – nie czynię nic złego. Czy nie oddaję się z Tobą? Czy patrzysz na mnie złym okiem, że jestem dobry? I myślę, że wy, drodzy rolnicy, gospodarze, działkowicze, pszczelarze, wszyscy, którzy pochylacie się nad ziemią, z taką skargą chcielibyście stanąć przed Panem Bogiem i zapytać, dlaczego tak jest.
Parabola o robotnikach w winnicy (Ewangelia): Pracuję nad tą ziemią, poświęcam jej czas i siły, dziś nie małe pieniądze. Wystarczy jedna chwila, kiedy przychodzi wielki deszcz, okropna burza z gradem, która niszczy wszystko, co tak mozolnie wypracowałem. A inni w ogóle się nie przejmują, mają dużo bardziej żyzną ziemię. Ile włożą w ziemię, to dwa razy więcej wyjmują, bez żadnego wysiłku i mozolu. Ileż razy taka skarga w waszym sercu się rodzi, bo każdy z nas, bez wyjątku, i ja, i wy, i rolnicy, i każdy inny, mamy w swoim życiu takiego M… M., do którego mamy pretensje. Dlaczego on, dlaczego jemu się lepiej wiedzie w życiu, dlaczego jego małżeństwo jest tak udane, dlaczego jego dzieciom wiedzie się tak dobrze? Czemu jemu wszystko przychodzi z łatwością i lekkością, a ja o wszystko muszę walczyć? W Ewangelii nie było ani słowa, że ten gospodarz podzielił całą pensję przeznaczoną na dzień dzisiejszy przez wszystkich robotników, aby dostali równo. Nie, każdemu dał to, na co się z nim…
Rozważania o zazdrości i radości: Kiedy człowiek zaczyna zazdrościć, patrzy na dar drugiego człowieka, a nie na to, co sam posiada. Przewrotność zazdrości polega na tym, że to ja tracę, nie ten, komu zazdroszczę. Sam tracę radość – radość z życia, radość z tego, co posiadam. Mamy piękne rodziny, ale nie potrafimy się nimi cieszyć, bo porównujemy się z innymi. Mamy dobre zdrowie, ale ktoś czuje się lepiej i ma więcej siły. Patrzymy na nasze talenty, które otrzymaliśmy od Pana Boga, ale ich nie rozwijamy, bo drugi ma inne, w moim mniemaniu lepsze. Nie potrafimy się cieszyć bliskością Boga. Często wydaje nam się, że tyle się modlę, tyle czasu spędzam na kolanach, a Pan Bóg drugiemu bardziej błogosławi.
Zakończenie i wezwanie do wdzięczności: Robotnicy, którzy przybyli do Pana z pretensjami, mówili: cały dzień pracowaliśmy w winnicy. Rano, kiedy stali na rynku i czekali, czy ktoś ich dzisiaj zatrudni, wezwanie do pracy było dla nich szczęściem. Byli radośni i cieszyli się, że mogą…