Kazanie
Msza poranna z dziękczynną intencją
2026-09-28 • Jasna Góra - Klasztor OO. Paulinów w Częstochowie
Wielkość nie mierzy się władzą nad innymi, lecz służbą najdrobniejszym. Prawdziwy człowiek nie chce być wydany w ręce ludzi, lecz oddaje się Bogu, by służyć…
Treść publiczna
Kazanie o pokorze, wielkości i służbie: - Prawdziwa wielkość nie polega na panowaniu, sławie ani uznaniu świata, lecz na pokornej miłości i wiernym wypełnianiu woli Bożej. - Jezus stawia dziecko za wzór prostoty i pokory; wielki jest ten, kto służy, daje i troszczy się o innych. - Uczniowie nie powinni zabraniać działania osobom, które wspierają dzieło Jezusa, choć nie należą do ich grona. - Przyjmowanie Chrystusa w Słowie i Eucharystii powinno łączyć się ze służeniem potrzebującym w codziennym życiu.
Homilia o wielkości i służbie: Chwała Tobie Chryste. Umiłowani w Chrystusie Panu, siostry i bracia, wiele ludzi marzy o szczęściu, o sławie, wielkości, o panowaniu nad innymi. Ludzka gonitwa, zachłanność, ludzkie pragnienie wielkości nie były obce także i apostołom. Przeszła mi myśl: jak słyszymy w Ewangelii, kto z nich jest największy? A co za tym idzie? Który z nich jest najmniejszy? Myśli te nurtowały ich wewnętrznie i od czasu do czasu dawały o sobie znać. Trzeba zrozumieć, co jest miarą prawdziwej wielkości. A miarą wielkości jest miłość, która sprawdza się w cierpieniu, która hartu, która się i utrwala w cierpieniu, i którą Bóg asekuruje również cierpieniem. Chwała i wielkość Chrystusa, prawdziwego Boga, pozostałyby dla nas abstrakcją, gdyby zabrakło konkretnego wyrazu Jego miłości do nas w podjętej męce krzyżowej. Również wielkość człowieka mierzy się skalą cierpień przyjętych z miłości bezinteresownej. Człowiek jednak nie chce być wydany w ręce ludzi jak Jezus, lecz woli…
Homilia o pokorze na przykładzie Hioba: Kochani bracia i siostry, przyjmujemy Boże Słowo tego poranka z otwartym sercem. Te dwie lekcje, które dziś czytamy w liturgii, wydaje się, że nie mają ze sobą związku. Jezus przed pysznymi uczniami, szukającymi wielkości, stawia dziecko. I ta lekcja o Hiobie. Dlaczego tak połączono te czytania? Szatan zniszczył majątek Hioba, jego dzieci, jego zdrowie, ale jego nie mógł złamać, bo Hiob był jak dziecko. Hiob wszystko przyjął, wszystko, co na niego spadło, stał się mały. To, co pomniejszyło Hioba i uczyniło go pokornym, to cierpienie. Dziecko nie ma nic, i Hiob też nic nie miał, wszystko stracił. Kiedy tracimy po kolei nasze różne oparcia w tym świecie: dom, rodzinę, dzieci, żonę, męża, pracę, przyjaźni. Zawiedziemy się na kimś, gdy życie uczyni nas najmniejszymi. Możemy odkryć, że jesteśmy najbliżej najwyższego Boga. Doprowadzenie nas do bycia najmniejszymi niesie ze sobą niezwykły dar przemiany. I właśnie winniśmy Boga prosić o taką przemianę.…
Rozważania o dobru i miłosierdziu: Pociągnął do Niego innych, a przecież Panu Jezusowi na tym zależało, gdy chodził po ziemi, i uwierzmy, że Mu wciąż na tym zależy. Na koniec naszego rozważania posłużę się pewnym przeczytanym kiedyś opowiadaniem. Pewnego razu trzy anioły zauważyły pobożnego człowieka. Uczynił tyle dobra dla tak wielu ludzi, że aniołowie poszli do Boga z prośbą: Ten człowiek zasługuje na szczególny dar, jest taki bezinteresowny, zawsze pomaga. Dajmy mu nagrodę. Ale jaką? zapytał Bóg. Elokwencję zaproponował jeden z aniołów. Mądrość zasugerował kolejny. Albo zdolności przywódcze wydał opinię trzeci. Czemu nie spytacie jego, co chciałbyś dostać? spytał Bóg. Aniołowie zgodzili się i objawili pobożnemu człowiekowi: Chcielibyśmy dać Ci jakiś dar. Człowiek nic nie odpowiedział. Jakikolwiek zechcesz, wyjaśnili aniołowie. Może chciałbyś być elokwentny, aby móc głosić? Możemy dać Ci też mądrość, żebyś mógł doradzać albo zdolności przywódcze, byś pociągnął za sobą ludzi i…